Bo nie można w kółko wrzucać rzeźb, pomników i zabytków, bo mi tutaj pomrzecie z nudów. Dziś będzie coś nadzwyczajnego, tunel a właściwie zjazd to tunelu (przejazdu) należącym do trasy łazienkowskiej. Zjeżdża się nim do trasy z Alei Szucha. Nie wiem jak was, ale mnie zawsze fascynował na swój sposób. Pewnie dlatego, ze skręca i samochody wydają się znikać w czeluściach piekieł. Z drugiej strony to już nie wygląda tak fajnie, ale nadal tajemniczo.
14 komentarze:
słuszne założenie, ale nie wiem czy ludzie chcą oglądać zdjęcia tuneli. ;|
To jeden z nielicznych przypadków gdy samochody przez ludzi "wpuszczane są w kanał" ;) I to jaki -klasyczne inferno. Zazwyczaj, niestety, bywa odwrotnie.
Faktycznie, jakby odblask ognia tam w środku tunelu jest... to takie piekło i czyściec dla samochodów, sa przetapiane na rowery (a trabanty na mydelniczki - to dlatego ostatnio trudno dostac mydelniczki, pokończyły się trabanty)
A i może nie w tym tunelu, ale na tego typu ścianach trasy łazienkowskiej można czasem spotkać początkujących alpinistów :)
@Meteor: To by tłumaczyło, skąd ostatnio tyle rowerów na mieście i dlaczego mydelniczki stały się towarem deficytowym. Nawet pobankrutowały sklepy, które nimi handlowały. :)
Klasyczne wpuszczenie kanał to w tym tunelu w alejach Jerozolimskich jest, gdzie jest tunel, ale za niski.
Tam to dopiero jest fajnie, bo się całe TIRy przerabia.
Na niższe ;)
A propopopo tuneli, to nadal dzierżymy palmę pierwszeństwa w Polsce, zarówno w tunelach drogowych, jak i kolejowych :)
No, Średnicówka i tunel przy centrum Kopernik, a także tunel metra... trochę tego jest. :)
Tym tutaj nie miałem okazji, ale tym na Rondzie Zesłańców Syberyjskich miałem okazję jechać rowerem na Masie Krytycznej... niesamowite wrażenie :-) Tym na Wisłostradzie tez fajnie, ale już nie aż tak
Też mi się ten tunelik zawsze podobał, chyba za sprawą mikrych rozmiarów i tego skrętu.
Lavinko!
Zawsze coś fajnego namierzasz. Gratuluję.
W Norblinie byłem w weekend. Szukałem sklepów z ubraniami militarnymi. Jak można w ogóle myśleć, że to można zniszczyć??? To ciężkie przestępstwo, to pamiątka naszej kultury przemysłowej!
A propos. To Ty mieszkasz w Żyrardowie czy w Warszawie. Bo trochę zgłupiałem?
I dlatego głupio wyglądam najczęściej.
Pozdrawiam Lavinke co potrafi odnaleźć i pokazać ciekawe rzeczy.....
Obecnie w Żyrku, ale bywam w Wawie przynajmniej raz w miesiącu. :)
Bardzo ładny tunel, pozdrawiam.
Ten mnie szczególnie nie ekscytuje, za to bardzo lubię tunel przy Złotej/Jana Pawła, prowadzący do Dworca Centralnego. Tunel ów zagrał w jednej z końcowych scen "Bruneta wieczorową porą".
Taki niepozorny, a jednak ma w swojej historii pewną ciekawostkę. Przy wyjeździe z tunelu na Trasę łazienkowską, po lewej stronie znajduje się przystanek autobusowy w kierunku Wisły. A co znajduje się po prawej stronie?
Po prawej stronie znajduje się pozostałość po przystanku autobusowym. I to nie byle jakim. Szukając w historii komunikacji miejskiej w Warszawie nie znajdzie się żadnej linii autobusowej skręcającej z Al. Szucha w Trasę Łazienkowską, a jednak ten przystanek funkcjonował. Po otwarciu Trasy Łazienkowskiej (22.07.1974) w okresie letnim kursowała przez pewien czas (nie pamiętam do kiedy) linia turystyczna obsługiwana przez autobus doubledecker. Nie pamiętam jakiej marki był to autobus ale kojarzy mi się z którymś z "anglików". Nie pamiętam też jego trasy. Pamiętam tylko, że przynajmniej dwa razy widziałem jak zatrzymywał się na tym właśnie przystanku. W moich wspomnieniach przetrwał jako "czerwony piętrus". Jak widać, obecna linia turystyczna nie jest niczym nowym w Warszawie.
A wiesz, jak przez mgłę, coś kojarzę. Tzn. oczywiście przystanek. Autobusu pamiętać nie mam szans. Ciekawostka! Ile to się człowiek może dowiedzieć, pisząc bloga. :)
Prześlij komentarz