Aktualności

Kochani, blog atakuje ciasteczkami. Zapisuje się z jakiego kraju jesteście, z jakiego systemu operacyjnego korzystacie, jak długo siedzicie na stronie i w co klikacie. Jeśli Wam to przeszkadza, korzystajcie z trybu anonimowego w swojej przeglądarce. :)

czwartek, 20 listopada 2014

== LXXXV Akcja GTWb - "Moje kubeczki i filiżanki." ==

Zastanawiałam się, jak ugryźć temat, tym bardziej że ostatnimi czasy rzadko bywam w Warszawie i mam trudności w dorzucaniem drewna do kociołka. Podziękujcie kochanemu pkp, podróż między Żyrardowem a stolicą potrafi trwać ponad dwie godziny, jak się ma pecha. Nic nie można zaplanować. Trochę lepiej jeżdżą TLKi, ale nadal to trwa za długo.

Dlatego postanowiłam na blog wrzucić kubek na plaży nad Dunajem. W długi weekend nawiedziłam góry pod Budapesztem, jak i samo miasto. Więcej byłam w górach niż w dolinach, ale udało się trafić na magiczny moment. Było zimno, bo nadchodziło nad Europę ochłodzenie, które boleśnie daje o sobie czuć w  Polsce, ale tak pięknie, że ten obraz zostanie mi w pamięci na lata.

Ale najpierw kubek.



A teraz magiczne widoki z brzegu słowackiego w kierunku węgierskim (tego dnia skróciliśmy sobie droge przez góry, przez co jechaliśmy 2x dłużej - sławne skróty Tomiego)






A Dunaj w Budapeszcie wyglądał tak:












edit: Podrzucam linki do relacji

Dzień pierwszy, drugi, trzeci i czwarty

oraz relacja Tomiego z linkami do tras (Budapeszt i ostatni dzień jeszcze się pisze).

wtorek, 18 listopada 2014

= Hotel dla dziko żyjących owadów zapylających =

Czyli nie tylko ludzie mogą sobie wpaść z wizytą turystyczną do stolycy, ale i pszczółki tudzież inne zapylaki. Pole Moktowskie. Nie wiem dokładnie gdzie, bo to Tomi robił zdjęcia :)






wtorek, 4 listopada 2014

sobota, 1 listopada 2014

== Tobruk tam gdzie kury szczać prowadzają ==

Bardziej przy Nowowiejskiej, a trochę na rogu z Alejami Niepodległości jest bardzo zielony trawnik z bardzo obszczanym murkiem. Tamże znajdziecie Tobruk, a raczej betonową nadbudówkę nad bunkrem właściwym, do osłaniania strzelca.

Fotki dzięki uprzejmości Tomiego.