Aktualności

Kochani, blog atakuje ciasteczkami. Zapisuje się z jakiego kraju jesteście, z jakiego systemu operacyjnego korzystacie, jak długo siedzicie na stronie i w co klikacie. Jeśli Wam to przeszkadza, korzystajcie z trybu anonimowego w swojej przeglądarce. :)

środa, 20 maja 2015

=== XCI Akcja GTWb - "Prosto z mostu" ===

Dziś przedstawiam most warszawski biegnący na trasie ulicy Warszawskiej w Łowiczu. Tak naprawdę tego mostu już nie ma, został zburzony w 2004 i zastąpił go nowy, drogowy. więc poniekąd wpis historyczny. Podobny można obejrzeć w rejonie Błonia, ale mniejszy (to znaczy chyba ma mniej przęseł).

Most ten został zbudowany w 1929 roku, wysadzony w 1939 roku, ale go odbudowano w 1941.



Uwieczniono go też na jednym z obrazów


A tu w miarę współczesny widok z lotu ptaka, niedługo przed zburzeniem, i drugi z poziomu człowieka.


Dziś most w tym miejscu nie jest specjalnie malowniczy. Zwykły drogowy na betonowych słupach. Tylko widok z mostu jest nadal piękny, na leniwie płynącą Bzurę.



wtorek, 19 maja 2015

== Obelisk budowy traktu Warszawa - Brześć ==

Ostatnio sporo podróżuję, ale niekoniecznie po stolicy, to fotek mało. Za to na Podlasiu dotarłam pod sam Brześć, a tam w Terespolu przywitał mnie znajomy obiekt. Taki sam stoi w Warszawie, kiedyś był na blogu, ale chyba na tym starym, na wirtualnej polsce(bloog). Dziś jego druga połowa.








A na relację z wyprawy na Podlasie zapraszam na swojego bikestatsa, dzień 1, 2, 3, 4, 5.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

==== XC Akcja GTWb - "Moja mała Warszawa" ====

Kiedy byłam małym dzieckiem, Warszawa była dla mnie mglistym pojęciem. To było po prostu miasto, w którym znajdowało się moje podwórko pomiędzy bardzo długimi i wysokimi blokami. Poznawałam je po wysokiej zjeżdżalni, piszczących huśtawkach i wielkich kamieniach blokujących wjazd samochodom. Wiało.


Minęło ponad 35 lat. Moja mała Warszawa znów stała się podwórkiem dla kogoś, kogoś mi bardzo bliskiego. Historia zatoczyła koło, choć z mojego starego placu zabaw została tylko piaskownica. Wszystko inne jest mniej lub bardziej nowe. Nawet szary blok zrobił się kolorowy. I jeszcze jedno się nie zmieniło. Nadal tu wieje.


Wawrzyszew wielu ludziom kojarzy się upiornie i anonimowo. Bloki. Dla mnie, wychowanej tu od kołyski, jest miejsce pełnym fantastycznych wspomnień. Wyniosłam się na mniejsze blokowisko, 40km od Warszawy i nadal mi dobrze w blokach. Tam też wieje. ;)

wtorek, 7 kwietnia 2015

===== Fort M =====

Czyli Fort Mokotów nawiedziłam drugi raz, ale za to po dłuższym okresie czasu. I bardzo dobrze, bo ktoś się zajął wycinaniem drzew i krzaków, dzięki czemu więcej było widać i to nawet jak na późną zimę, kiedy nie ma liści. Przy okazji udało się wbić do kilku pomieszczeń w środku, które podczas poprzedniej wycieczki były zamknięte, a teraz była skorzystaliśmy z małej dziury. Za pierwszym razem weszliśmy tylko do jednego wnętrza koszarowca, na samym końcu idąc w prawo od wejścia. Da się też wejść do części fortu przeznaczonego pod knajpę, ale to byłoby zbyt proste. A swoją droga, może by tam kiedyś spotkanie GTWb zrobić? Tylko dojazd upiorny, najlepiej przejść się spacerem z głębi Mokotowa lub od stacji kolejowej.

Na forcie w czasach międzywojennych znajdowały się stacje nadawcze Polskiego radia, po których nawet jeszcze zostały fundamenty i resztki metalowych słupów.

Więcej zdjęć w albumie Militaria, wybór poniżej.














I rzeczone resztki słupów




Plus jeszcze parę zdjęć :)






To są chyba te nowe schrony dobudowane później: