Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

sobota, 24 lutego 2018

== Spóźniony wpis akcyjny - Kinoteatr w Żyrardowie CXXIV Akcja GTWb ==

W Żyrardowie typowego teatru nie ma, ale jest "sala wielofunkcyjna" która robi za kino, scenę koncertową, kabaretową i teatralną. Jest też scena w Resursie, ale bardziej "dla ludu" jest sala w Centrum Kultury. Niewarszawsko emigracyjnie. Tygielek nadal działa, choć parę lat temu wisiały nad nim ciemne chmury. Z wnętrza nie za bardzo mam zdjęcia, bo jak byłam kiedyś z Kluską na koncercie, to trochę mi rąk zbrakło.


piątek, 16 lutego 2018

==== Szare Termopile po remoncie ====

Rzadko bywacie pod hutą, to nie wiecie, że jeden z moich ulubionych pomników w Warszawie przeszedł niewielkie odmalowanie. Z brązowawego zmienił się w szary i nie wiem, czy nie jest ciut lepiej, a na pewno nie gorzej. Brakuje szlachetnej rdzawej patyny z hucianego pyłu (hihi, no dobra, tak naprawdę to była zwykła rdza), ale poza tym może być.

Jak wyglądał kiedyś, można obejrzeć sobie w starym wpisie sprzed ponad 10 lat.

środa, 14 lutego 2018

=== Skarby Biblioteki Głównej ===

Z wystawy z patio na Politechnice Warszawskiej. Szkoda, że takie malutkie zrobili. Kiedy patrzę, jakie piękne rzeczy robili dawniej studenci, żal mi, że już się nie załapałam na przedmiot o kształtowaniu elewacji, a już na pewno nie przedmiot o tym, jak się ją komponuje zgodnie z zaleceniami klasycyzmu.
I stare zdjęcie stadionu, którego już nie ma.
I rysunek mapy

środa, 7 lutego 2018

=== Awantura o samolot ===

To miejsce przyciąga sytuacje wybuchowe. Jakiś czas temu trwały awantury o likwidację KDT, przed KDT były awantury o likwidację bazaru, a teraz dla odmiany likwidowano samowolkę budowlaną. Nie bawiąc się w ocenę sytuacji prawnej, bo to sprawa zbyt skomplikowana na fotoblog o lokalnym znaczeniu... wrzucam zdjęcia z jesieni zeszłego roku, kiedy samolot stał sobie niewinnie i ludzie sobie z nim selfiki robili. ;)


Bitwa o samolot rozegrała się niedawno... ofiar brak, choć ryzyko wybuchu butli z gazem było spore. Na szczęście skończyło się tylko na sporym zadymieniu okolicy. A potem narzekają, że smog w centrum. ;) Wklejam cytaty z tvnu, bo takie newsy lubią znikać po latach.

6.02.2018
"Rozbierali samolot, spłonął kebab.
Policja: zatrzymaliśmy właściciela"

"- Najpierw była jakaś awantura i policja kogoś wyciągnęła. Chwilę później budka zaczęła się palić - relacjonuje Tomasz Zieliński, który był świadkiem zamieszania. Wszystko działo się tuż przy rozbieranym samolocie na placu Defilad. Policja zatrzymała jego właściciela.
Nasz reporter był na placu Defilad, gdzie po godzinie 9 zaczęła się rozbiórka samolotu - restauracji. Jak relacjonuje, nagle, tuż obok zaczęło się zamieszanie. Z sąsiedniej budki policja wyprowadziła mężczyznę, a chwilę później wybuchł tam pożar.

- Pojawił się dym, potem płomienie. Nie było eksplozji, ale pożar rozprzestrzenił się błyskawicznie. Słup czarnego dymu w samym centrum miasta z pewnością widać z daleka - dodał nasz reporter. Na plac Defilad przyjechały cztery zastępy straży. Zieliński relacjonował, że ratownicy sprawnie ugasili pożar, ale było duże zadymienie. - Ze środka wynieśli jedenaście butli z gazem, część z nich było nadpalonych, a także lodówki, czy zamrażarki - zaznaczył.

Pożar został ugaszony i wrócono do rozbiórki samolotu. Na czas akcji zablokowany był przejazd Marszałkowską od Świętokrzyskiej do ronda Dmowskiego. Przez chwilę nie kursowały też tramwaje.

Przed godziną 14 nastąpiła przerwa w rozbiórce. - Na miejsce przyjechali technicy, żeby badać przyczyny pożaru - powiedział Zieliński."

"Właściciel zatrzymany
Jak powiedział po godzinie 10 Robert Koniuszy ze śródmiejskiej komendy policji, funkcjonariusze zabezpieczyli okolice. - W dalszej kolejności będziemy ustalać przyczyny i zabezpieczać ślady – zaznaczył.

I dodał, że zaczęło się od tego, że policjanci udzielali asysty przy rozbiórce samolotu. - W trakcie tych czynności na miejscu pojawił się jego właściciel. Wszedł do jednego z pobliskich obiektów, a gdy stamtąd wyszedł, ze środka zaczął wydobywać się dym. 28-letni mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia jego ewentualnego związku z tym pożarem - wyjaśnił Robert Koniuszy.

Jak mówiła z koeli reporterka TVN24 Olga Olesek, zatrzymany "mówił, że zamierza podpalić swój interes, a chwilę potem pojawiły się kłęby dymu".

Kiedy po południu dopytywaliśmy Koniuszego, czy policja przeprowadzała już czynności z zatrzymanym - zaprzeczył. - Na razie przesłuchujemy świadków i zabezpieczamy miejsce pożaru. Dopiero kiedy zbierzemy materiał dowodowy na tyle uzasadniający przesłuchanie mężczyzny w odpowiednim charakterze, będziemy to robić. Nie wcześniej niż jutro [w środę - red.] - poinformował policjant.

Już w ciągu kilku minut od wybuchu pożaru na skrzynkę warszawa@tvn.pl i Kontakt24 zaczęły docierać sygnały o dużym pożarze w centrum miasta."

Poniżej przykładowa fotka z miejsca zdarzenia autorstwa pana Tomasza Zielińskiego


oraz pani Aleksandy


Pozostałe zdjęcia wzięte z artykułu w tvnwarszawa w albumie o latających potworach. :)


czwartek, 1 lutego 2018

== Zapomniany pomnik szkoły kolejowej z Chmielnej 88 ==

Próbowałam znaleźć coś starego z tego adresu i znalazłam tylko jedną fotkę z 1900 roku. Pomnik znajduje się na chodniku pod Złotymi Tarasami od strony Chałubińskiego. Niewiele się rozminęłam z budynkiem, wyburzono go dwa lata przed moim urodzeniem. Na fotoplanie jest wciśnięty między inne budynki. Nic nie dotrwało do czasów obecnych, choć wiele budynków przetrwało wojnę (jak wszystko w bezpośredniej okolicy, w kiepskim stanie). Rzadko widuje się pomniki upamiętniające architekturę, tym bardziej warto się pod kamieniem na chwilę zatrzymać.

Kopiuję też opis z tego miejsca (wiadomo, jak te blogi teraz znikają).

Mało kto wie, że na działce zajmowanej obecnie przez Złote Tarasy od strony ulicy Jana Pawła (d.Marchlewskiego) na ulicy Chmielnej pod nr. 88/90 postały w 1872 r. Warsztaty Instruktorskie kształcące praktykantów na "werkmajstrów" (maszynistów), mechaników i majstrów warsztatowych. W 1875r. rosyjski minister komunikacji Pasjet, powołał ustawą do życia Szkołę Techniczną Warszawsko - Wiedeńskiej Kolei Żelaznej. Oprócz zajęć praktycznych, z dużym naciskiem nauczano tutaj zasad fizyki, matematyki, budowy maszyn, techniki kolejowej, geografii i rysunku. W początkowych latach XX wieku w wyniku decyzji władz rosyjskich parokrotnie zmieniano profil i nazwę szkoły, przekształcając ją m.in. w szkołę ogólnokształcącą z klasami profilowanymi techniki kolejowej. Po wybuchu I wojny światowej w 1914r. część szkoły ewakuowano do Wilna. W wyniku perturbacji I i II wojny światowej, i okresu międzywojennego szkoła parokrotnie zmieniała adres, wielokrotnie nazwę, profil i kierunki kształcenia. W 1953r. już w socjalistycznej ojczyźnie, szkołę definitywnie przeniesiono z Chmielnej 88/90 do budynku przy Szczęśliwickiej 56. Szkoła w tym okresie nosiła oficjalną nazwę Technikum Kolejowe Ministerstwa Komunikacji.


Szkoła techniczna kolejowej drogi żelaznej warszawsko-wiedeńskiej 1873-1953 .