Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

środa, 26 czerwca 2013

==== Widok z okna pociągu ====

Czasem jeżdżę sobie na Wschodnią, to cykam coś w przelocie. Kadry takie sobie, ale czasem coś wyjdzie nierozmazanego. Widoki o tyle wyjątkowe, że po trasie kolejowej nie da się łazić, chyba że chce się mandat od sokistów. I dlatego robię zdjęcia. Dla tych co nie mają okazji :)

sobota, 22 czerwca 2013

===== Plac Henkla w mroźny poranek =====

Pewnie mi nie uwierzycie, ale na placu byłam po raz pierwszy w życiu. Milion razy przejeżdżałam tramwajem wzdłuż Stołecznej, milion razy obiecywałam sobie, że kiedyś pójdę tam na spacer. Na Niegolewskiego byłam wiele razy, plac jakoś omijałam. Ciśnienia nie miałam, bo widziałam go na setkach zdjęć. No i Żoliborz jest obecnie zastawiony samochodami, nie było szans na fajne zdjęcia. Poza tym szału nie ma, jak na centrum nowoczesnej dzielnicy. Brakuje mi tu pomysłu, inicjatywy społecznej. I nie, nie pięciu ławek na krzyż, czegoś z jajem. Czegoś, do czego chciałoby się pielgrzymować. Bo sam trawnik w kształcie koła to nieco za mało.
Przy placu jest wejście do przedszkola, a gugle podpowiedziały pracownię ceramiki artystycznej Berkanan. Normalnie bym nie polecała, ale mają taką śliczną stronę, że warto obejrzeć. Zawsze kochałam garnki z gliny, chętnie bym łaziła na takie zajęcia, ale zawsze są inne, ważniejsze rzeczy. Może jak się zestarzeję ;) Można wydzierżawić od nich piec, na zimę jak znalazł ;)

Wpis zamiast lodów dla ochłody w upalny dzionek :)







czwartek, 20 czerwca 2013

====== LXVIII Akcja GTWb - "Okno" ======

Panienka z okienka mazowieckiego. Owczarnia pod Podkową Leśną, znaną resztką miasta-ogrodu. Budynek z okienkiem też resztkowy, zatem wszystko się zgadza. No i luksfery, moje ulubione i prawdziwe!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

== Mocny akcent z trupią czachą ==

Po powrocie z kolejnego weekendowego wyjazdu postanowiłam zacząć nieco mocniej, z dedykacją dla wielbicieli sztuki wszelakiej, dziś street art podpatrzony przez Tomiego w zeszłym roku. Prawdopodobna okolica Skry, ale głowy nie dam, może podpowie coś przy okazji w komciach :)

sobota, 15 czerwca 2013

=== Była majówka, pora na czerwcówkę! ===

Co prawda fotki jeszcze majowe, ale co to szkodzi, krajobraz aż tak się nie zmienił. Byleby w weekend nie lało, to się człowiek od razu pcha się do zielonego. I nie jest to kolor tynku na nowej elewacji! Żywe kolory akceptuję chyba tylko w naturze. ;) Łąka między Żyrardowem a Skierniewicami.







czwartek, 13 czerwca 2013

==== Zabawa w słoneczko ====

Okolica ulicy Kubusia Puchatka zawsze mnie czymś zaskoczy. Ot strzeliłam parę fotek przed siebie, dopiero w domu dostrzegłam nietypową ozdobę. To pewnie sgrafFito, ale z tej odległości nie jestem w stanie ocenić.


środa, 12 czerwca 2013

====== Aniołek z Kurdwanowa ======

Ostatnio w naszej wiejskiej okolicy przybywa dziwnych drewnianych rzeźb. Najpierw na taśmę rzucam aniołka, który postawiono dla upamiętnienia ważnego wydarzenia w życiu tej parafii. I  o dziwo nie była to wizyta papieża, aczkolwiek dla mnie, zwykłego zjadacza chleba, takoż prozaiczna. Ot mszę odprawił jakiś tam biskup. Dla tak małej parafii to jednak musiało mieć duże znaczenie, no i w końcu jubileusz, 400 lecie. ;)



poniedziałek, 10 czerwca 2013

=== Tysiąclatka na Mokotowie ===

Wyż demograficzny to paskudna rzecz. Wszystko wywraca do góry nogami. W szkole nie ma miejsca (co z tego, że wybudowali ich multum na zaś), do przychodni kolejka, pieluchy wykupili, no okropność. Tysiąclatki nie grzeszyły urodą, pociesząjace było tylko to, że przy zmianie szkoły łatwo było odnaleźć toalety ;)
Nie wszystkie były takie same, choć przeważał charakterystyczny typ okien.


czwartek, 6 czerwca 2013

==== Ciuchcie już tylko na zdjęciach ====

moim zdaniem okolica Dworca Wschodniego idealnie nadaje się na ekspozycję dla starych lokomotyw. Wywalić skup złomu i tam walnąć muzeum. Przynajmniej jacyś ludzie tam będą chodzić, bo dzisiejsza lokalizacja muzeum jest żadna. No tak, ale gdzie pracownicy muzeum będą się nudzić ;)

wtorek, 4 czerwca 2013

==== Kościół świętego Michała Archanioła ====

To jedno z tych miejsc, do których się wybieram, wybieram, wybieram i wybieram. I tak dobrze, że byłam kilka metrów obok, by sfocić z daleka. I co? I rozpadał się deszcz, więc tego dnia fociłam już tylko z bramy. I tak to. Jakiś pechowy budynek ;)


I bonusik, resztki po źródełku

niedziela, 2 czerwca 2013

== Sypie się zjeżdżalnia na Skrze ==

My z Tomim to jak duże dzieci. Jak widzimy zjeżdżalnię, to od razu się pchamy. I z tego, że w wodzie nie ma basenu. Nie trzeba zjeżdżać, ale wleźć to już mus i basta!









I na dodatek kolumna. Za niska, więc nie właziliśmy ;)

sobota, 1 czerwca 2013

=== Mieszkać w Mrówkowcu ===

Mrówkowcem zwykłam nazywać wysokie bloki, z dużą liczbą mieszkań na piętrze. Bardzo trudno tam o więź sąsiedzką, kilkanaście mieszkań w wąskim korytarzy, ludzie nie znają się pomiędzy piętrami, te są odczepione od siebie domofonami (ostatni apdejt). Mrówkowcami nazywa się też wieloklatkowce, ale tam bywa lepiej, trzy, cztery mieszkania na piętrze, czasem sąsiedzi ze sobą współpracują, zwłaszcza jak tzreba pisac petycje o wywalenie meliny z szóstego lub czwartego ;)

A mimo to lubię blokowiska. Czuję się na nich bezpieczniej niż w rejonach kamienic, gdzie nie wiadomo co siedzi w bramie ;)


Przeprowadziłam się z blokowiska na blokowisko, pewnie dlatego prawie nie czuję, że zmieniłam miasto z dużego na bardzo malutkie. Niebo wygląda wszędzie tak samo.