Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

piątek, 10 sierpnia 2018

=== Wakacje we Włochach ===

Czyli szybki przejazd z zachodniej stałą trasą (jedyną, jaką znam i się na niej nie gubię). Tylko nowe budynki po drodze przybywają, ale nie miałam czasu na zdjęcia, bo pędziłam na spotkanie z dzieckiem i obowiązkowe lody. Zatem tylko parę zdjęć z jednego skrzyżowania.

piątek, 20 lipca 2018

=== CXXIX Akcja GTWb - "Kocham moje miasto." ===

Kolejna akcja grupy. Czy ja kocham moje miasto? No, czasami myślę, że kocham je tak jak żona swojego męża pijaka. Z daleka tęsknię, z bliska mam ochotę ciepnąć tłuczkiem od mięsa przez łeb, że się źle prowadzi i na zbity pysk ze schodów zrzucić. O tak trochę. ;)

Chyba najbardziej lubię Warszawę za Wisłę. :)


piątek, 13 lipca 2018

=== Plaża i punkt widokowy nad Zalewem Bardowskiego ===

Mniej więcej na wysokości nowej stacji Warszawa Zacisze Wilno - w rejonie starych bocznic kolejowych, znajduje się milutka plaża z punktem widokowym. Odwiedziłam ją w zeszłym roku, ale chyba nie wstawiałam.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

= Wizyta na Cmentarzu żołnierzy radzieckich =

Przejeżdżałam z Kluską obok, to wpadłyśmy na chwilę. Na przełomie wiosny i lata zamiast grobów jest kwietna łąka. I może dobrze. Tylko fragment jest skoszony, tam gdzie są widoczne tablice.


środa, 20 czerwca 2018

== CXXVIII Akcja GTWb - "Bareja wiecznie żywy czyli Gdzie jest skakanka?" ==

W tropieniu barejowskich absurdów nie jestem mocna. Wychowałam się w czasie absurdu i wiele z nich traktuję jak słońce i niebo. Były są i będą. Dlatego raczej skłaniam się ku wspomnieniom minionej epoki, która kojarzy mi się z niektórymi artefaktami.

Jednym z nich jest rzeźba dziewczynki ze skakanką. Będąc dzieckiem często bywałam na terenie AWFu i pod jedną z sal gimnastycznych mijałam czarniawą rzeźbę niezwykłej urody. Stała sobie grzecznie pośrodku trawnika na tle białej ściany. Teraz tam jest jakaś szkoła Aikido czy inny Fitness. Nie jestem na bieżąco. W latach 90 usunięto rzeźbę jakiegoś socjalistycznego generała (Świerczewski?) i w jej miejsce przeniesiono odrestaurowaną dziewczynkę. Po drugiej stronie później stanął chłopiec z piłką (którą to regularnie kradli złomiarze). Przy czym sama rzeźba jest młodszą siostrą pierwowzoru, powiększoną i ustawioną na terenie uczelni w latach 70. Do rzeźby pozowała Wiktoria Nawrocka z domu Czerwińska, której genealogię można spotkać w serwisie Geni. Tak naprawdę nie Czerwińska tylko Cweigenhaft/Zweigenhaft, bo jej rodzice z pochodzenia byli Żydami (co odkryłam szukając materiałów do tego wpisu), tylko zmienili nazwisko prawdopodobnie w latach 20, a może 30, co jest poniekąd zrozumiałe. Tak więc nieco pokrętny temat zastępczy, ale jest. No bo z tą skakanką wcale nie jest tak prosto.

Skakanka z AWFu, rok 2018. Dziewczynka jest? Jest. Skakanka jest? Jest.


Bardzo długo żyłam w przekonaniu o wyjątkowości rzeźby. Jakież było moje zdziwienie, gdy wiele lat później odkryłam, że autor Alfons Karny produkował "skakanki" w różnych rozmiarach i materiałach, na dodatek raz rzeźba skakankę posiadała, a raz nie. Pierwsze odkrycie - "Skakanka" w Radziejowicach. Cement angielski i 1934 rok. Gdzie jest skakanka?


Dzięki poszukiwaniom Tomiego wyszło, że jest jeszcze "Skakanka" z 1930 roku, z brązu, w muzeum rzeźby Alfonsa Karnego w Białymstoku. Gdzie jest skakanka?



Mamy kolejną "Dziewczynkę ze skakanką" jako stare zdjęcie figury w zbiorach Narodowego Archiwum Cyfrowego. Była to jak się okazuje: Wielka Honorowa Nagroda Sportowa, którą otrzymała między innymi Jadwiga Wajsówna za osiągnięcia w 1934 i 1937 roku. Ale i wioślarz Roger Verey w 1936 widoczni poniżej. W 1938 nagrodą była już inna rzeźba, a Skakanka powędrowała dalej. Dokąd? Rzeźba w każdym razie posiada tytułowy sznurek. Przypomina na oko radziejewską, ale czy to ta sama?

Na zdjęciu wioślarz Roger Verey przemawia Juliusz Ulrych.
Co ciekawe, nagroda dwukrotnie została przyznana naszej pierwszej lekkoatletce lgbt (mieliśmy takowe, zanim to było modne) Stanisławie Walasiewicz, ale jeszcze nie w formie rzeźby ze skakanką, tylko dziwnego czegoś a la art deco. 

Mamy też kolejną rzeźbę, a może to ta sama? Pływającą na transatlantyku Batory lub Piłsudski (a może były dwie, a może jedna raz tu raz tu). Posiada skakankę. Zadziwiająca jest historia tego motywu, tym bardziej że na Piłsudskim pływał znany ze swoich opowieści o "Znaczy Kapitanie" Karola Olgierda Borhardta. Rzeźba stała w palarni nad kominkiem na Piłsudskim. Możliwe, że to była nagroda sportowa, bo statek zbudowano w 1935, a rzeźba przestała być nagrodą już w 1937.


Zdjęcia Batorego z rzeźbą nie posiadam, może tylko je pomylono w opisach. Poniżej inne zdjęcie tej samej palarni z Piłsudskiego.

Znalazłam też informację, że rzeźba była wystawiana w Wiedniu na wystawie sztuki polskiej. Jeden malarz na podstawie zdjęcia z tego katalogu namalował obraz w 2004. Niestety katalogu nie znalazłam, ale malarską kopię zdjęcia tak. "Springschnur". To prawdopodobnie ta sama, która stoi w muzeum w Białymstoku. Nie posiada skakanki, ale widać rok 1931. Oj przydałby mi się ten katalog.


Ze wszystkich istniejących kiedykolwiek Skakanek jak dotąd widziałam dwie. Jest się po co wybrać do Białegostoku ponownie, by ujrzeć trzecią. A reszta? Czy jest jakaś w Londynie? Za granicą? Chętnie przyjmę wszelkie informacje na ten temat.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

=== Miejsce pamięci do kolekcji ===

Staram się konsekwentnie robić im zdjęcia, w razie gdyby z czasem znikły lub zostały przeniesione. A o tym nawet nie miałam pojęcia, odkryłam je dzięki drodze rowerowej wybudowanej opodal. Ile by nie jeździć/chodzić po Warszawie, zawsze coś się odkryje.
Znowu miałam problem z dzielnicą, bo dla mnie "to wszystko Praga", ale powiedzmy że Targówek, chociaż osiedle Bródno przy Trasie Toruńskiej.

środa, 30 maja 2018