Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

piątek, 20 kwietnia 2018

= CXXVI Akcja GTWb - "Warszawa zmienną jest" =

Jak się zmienia Warszawa? Dla mnie przede wszystkim inaczej wygląda o sennym i nerwowym poranku, inaczej cicho i jakby w zatrzymaniu w ciągu dnia, gdy wszyscy pracują i inaczej w weekendy, gdzie tłok jest w każdym miejscu... jeszcze inaczej spacerowa i przytulna wieczorami, kiedy jedni sobie siedzą w knajpach, inni już w domach, inni na zadupiu fotografują żerańską kładkę rowerową.

I tak kładka w dwóch odsłonach. Wieczorna, gdy właśnie zaraz po zachodzie słońca włączają się kolorowe diody i jeszcze zmieniają swoje natężenie (co sprawiało pewien problem, bo już się nastawiałam do zdjęcia i bach! zmieniała kolor lub przygasała).


I niedzielna, tłoczna, wycieczkowa, gdzie nie było minuty, by nie przejeżdżał nią tabun rowerzystów w tę albo wprost przeciwnie.

Uff, raz się udało bez kogoś w tle. :)

czwartek, 12 kwietnia 2018

=== Żoliborz przyjazny pszczołom ===

No tak średnio bym powiedziała. Tacy ekolodzy,a  ule tuż przy trasie szybkiego ruchu umieszczają. I hałas, i spaliny, i ludzie się kręcą, bo obok ścieżka orientacyjna do dziurkowania. A potem się organizacje ekologiczne dziwią, że ludzie się z nich śmieją. No ale pszczoły są. Ale mniodek to z nich za zdrowy nie jest (Park Kaskada).
Ale przynajmniej jest co zapylać.

niedziela, 8 kwietnia 2018

== Mogiłki wojenne z Parku i Lasu Młocińskiego ==

Do niektórych są drogowskazy, do innych nie bardzo, ale da się dotrzeć. Jesienią toną w złocie. Ktoś się nimi na bieżąco opiekuję, za to ogromnie dziękuję.

Najpierw z Parku Młocińskiego, dwie blisko ścieżki na wysokości Maca.
I Las Młociński. Drogowskazy są, ale do jednej łatwiej trafić, do drugiej, tej bliżej Cmentarza Północnego trudniej, bo szlak jest słabo wyznakowany. No ale jest.

wtorek, 27 marca 2018

= Jesienna sztuka prawdziwa spod Pałacu Kultury =

Po czym poznajemy sztukę. Po tabliczce. Zatem zaczynamy od tabliczki. A potem rozglądamy się po okolicy, czy nie ma czegoś podejrzanego. ;)
Co tam obok tabliczki.
Na koniec nie próbujemy oczywiście łączyć napisu na tabliczce z obiektem. My, maluczcy, jesteśmy za mało wrażliwi, by dotknąć absolutu.

wtorek, 20 marca 2018

=== CXXV Akvja GTWb - "Patroni ulic warszawskich" ===

Podczas spaceru na miejsce kameralnego spotkania GTWb poprzedzonego wykładem o Węgrach w Warszawie skręciłam nieco w bok, by sfocić madonnę kamienicową, mini-kapliczkę. I przyszło mi z czasem do głowy, że jeśli chodzi o patronów ulic, to madonny są takimi cichymi ich patronami, a pewnie nikt o nich nie wspomni.

Wola stała się dzielnicą Warszawy w 1916 roku, jeszcze w trakcie zawieruchy wojennej, co trzykrotnie zwiększyło powierzchnię miasta. Wówczas była to rewolucja. Teraz Wola przechodzi kolejną metamorfozę, z czynszowo-przemysłowej zamienia się w apartamentowo-biurową. Znak czasów. Cieszmy się, że jeszcze coś ze starszej (choć nie najstarszej) Woli jeszcze istnieje.

Wola jako wieś istniała jeszcze w Średniowieczu, ztem gdyby głębiej pokopać tu i ówdzie... rozwijała się wokół kościoła św. Wawrzyńca, była na trakcie do Błonia. Ot miejsce, gdzie można było wymienić konie, czy dziewkę przy okazji zbrzuchacić. ;)

W XVIII wieku stanowiła już niezłą osadę, którą zaznaczano na mapach.
.

Na jej przedpolach odbywały się tu wolne elekcje, co z pewnością miało wpływ na rozrost i uczyniło przedmieściem Warszawy, która w owych czasach nie była już podrzędną wioseczką.


Kamienica przy Wolskiej 67 z Madonną dziś robi za stojak pod reklamę. Też znak czasów. No ale jest. Jeszcze. Kamienicę wybudowano w latach 30 za projektem Maksymiliana Goldberga i Hipolita Rutkowskiego. Typowa siermiężna moderna, może już minimalizm? Ach, co za różnica.

W parterze widzimy szyld wędliniarni, niestety niedowidzę drugiego lokalu. Ten bliżej to chyba kiosk, pod Madonną wejście do bramy i gablotki (zapewne w głębi był jakiś zakład zremieślniczy).


Po sąsiadach ani drzewach nie zostało już nic. Tylko tramwaje jeszcze nadal jeżdżą.


No i tak nam "patronka" niszczeje po kawałku. Ciekawe ile jeszcze wytrzyma?

piątek, 16 marca 2018

====== Brzydota boli ======

Za każdym razem, kiedy odwiedzam Plac Defilad, zadziwia mnie, jak bardzo można oszpecić tę przestrzeń. Przekraczane są kolejne bariery.... kto mógł pomyśleć, że za czasów KDT było tu ładniej niż obecnie. :(


wtorek, 6 marca 2018

=== Krzyż i miejsce pamięci ===

Zazwyczaj miejsce wolskich masowych mordów są niepozornymi tablicami i zapewne dlatego nikt nie zwraca na nie uwagi. Ale ostatnio część się powiększyła o bardziej sensowną formę (nie powiem, że mi się cokolwiek z niej podoba poza rdzą) i może turyści coś nie coś odkryją w Warszawie poza Starówką, Łazienkami i Wilanowem. O ile dotrą na ten koniec świata.

12 tysięcy ludzi. To więcej niż połowa mieszkańców mojego osiedla na Wawrzyszewie. Coś strasznego.


środa, 28 lutego 2018

==== Starowiśle jesienne ====

Ostatnio odwiedzam co jakiś czas stare bielańsko-młocińskie śmiecie, a więc i miejsca, które znam od dawna i bywały czasem na blogu. To jedne z nich, choć nie pamiętam, czy dokładnie z tego ujęcia. Dziś tu biegnie przyzwoita trasa rowerowa (rejon Wisły na wysokości Parku Młocińskiego), kiedyś był podejrzany deptak dla wędkarzy czy amatorów napojów z wkładką, ale nic po ucywilizowaniu nie straciło na atrakcyjności.

A obok w lesie jakby śluza od strumyka spływającego sucho przez większość roku z Młocin.


sobota, 24 lutego 2018

== Spóźniony wpis akcyjny - Kinoteatr w Żyrardowie CXXIV Akcja GTWb ==

W Żyrardowie typowego teatru nie ma, ale jest "sala wielofunkcyjna" która robi za kino, scenę koncertową, kabaretową i teatralną. Jest też scena w Resursie, ale bardziej "dla ludu" jest sala w Centrum Kultury. Niewarszawsko emigracyjnie. Tygielek nadal działa, choć parę lat temu wisiały nad nim ciemne chmury. Z wnętrza nie za bardzo mam zdjęcia, bo jak byłam kiedyś z Kluską na koncercie, to trochę mi rąk zbrakło.


piątek, 16 lutego 2018

==== Szare Termopile po remoncie ====

Rzadko bywacie pod hutą, to nie wiecie, że jeden z moich ulubionych pomników w Warszawie przeszedł niewielkie odmalowanie. Z brązowawego zmienił się w szary i nie wiem, czy nie jest ciut lepiej, a na pewno nie gorzej. Brakuje szlachetnej rdzawej patyny z hucianego pyłu (hihi, no dobra, tak naprawdę to była zwykła rdza), ale poza tym może być.

Jak wyglądał kiedyś, można obejrzeć sobie w starym wpisie sprzed ponad 10 lat.

środa, 14 lutego 2018

=== Skarby Biblioteki Głównej ===

Z wystawy z patio na Politechnice Warszawskiej. Szkoda, że takie malutkie zrobili. Kiedy patrzę, jakie piękne rzeczy robili dawniej studenci, żal mi, że już się nie załapałam na przedmiot o kształtowaniu elewacji, a już na pewno nie przedmiot o tym, jak się ją komponuje zgodnie z zaleceniami klasycyzmu.
I stare zdjęcie stadionu, którego już nie ma.
I rysunek mapy

środa, 7 lutego 2018

=== Awantura o samolot ===

To miejsce przyciąga sytuacje wybuchowe. Jakiś czas temu trwały awantury o likwidację KDT, przed KDT były awantury o likwidację bazaru, a teraz dla odmiany likwidowano samowolkę budowlaną. Nie bawiąc się w ocenę sytuacji prawnej, bo to sprawa zbyt skomplikowana na fotoblog o lokalnym znaczeniu... wrzucam zdjęcia z jesieni zeszłego roku, kiedy samolot stał sobie niewinnie i ludzie sobie z nim selfiki robili. ;)


Bitwa o samolot rozegrała się niedawno... ofiar brak, choć ryzyko wybuchu butli z gazem było spore. Na szczęście skończyło się tylko na sporym zadymieniu okolicy. A potem narzekają, że smog w centrum. ;) Wklejam cytaty z tvnu, bo takie newsy lubią znikać po latach.

6.02.2018
"Rozbierali samolot, spłonął kebab.
Policja: zatrzymaliśmy właściciela"

"- Najpierw była jakaś awantura i policja kogoś wyciągnęła. Chwilę później budka zaczęła się palić - relacjonuje Tomasz Zieliński, który był świadkiem zamieszania. Wszystko działo się tuż przy rozbieranym samolocie na placu Defilad. Policja zatrzymała jego właściciela.
Nasz reporter był na placu Defilad, gdzie po godzinie 9 zaczęła się rozbiórka samolotu - restauracji. Jak relacjonuje, nagle, tuż obok zaczęło się zamieszanie. Z sąsiedniej budki policja wyprowadziła mężczyznę, a chwilę później wybuchł tam pożar.

- Pojawił się dym, potem płomienie. Nie było eksplozji, ale pożar rozprzestrzenił się błyskawicznie. Słup czarnego dymu w samym centrum miasta z pewnością widać z daleka - dodał nasz reporter. Na plac Defilad przyjechały cztery zastępy straży. Zieliński relacjonował, że ratownicy sprawnie ugasili pożar, ale było duże zadymienie. - Ze środka wynieśli jedenaście butli z gazem, część z nich było nadpalonych, a także lodówki, czy zamrażarki - zaznaczył.

Pożar został ugaszony i wrócono do rozbiórki samolotu. Na czas akcji zablokowany był przejazd Marszałkowską od Świętokrzyskiej do ronda Dmowskiego. Przez chwilę nie kursowały też tramwaje.

Przed godziną 14 nastąpiła przerwa w rozbiórce. - Na miejsce przyjechali technicy, żeby badać przyczyny pożaru - powiedział Zieliński."

"Właściciel zatrzymany
Jak powiedział po godzinie 10 Robert Koniuszy ze śródmiejskiej komendy policji, funkcjonariusze zabezpieczyli okolice. - W dalszej kolejności będziemy ustalać przyczyny i zabezpieczać ślady – zaznaczył.

I dodał, że zaczęło się od tego, że policjanci udzielali asysty przy rozbiórce samolotu. - W trakcie tych czynności na miejscu pojawił się jego właściciel. Wszedł do jednego z pobliskich obiektów, a gdy stamtąd wyszedł, ze środka zaczął wydobywać się dym. 28-letni mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia jego ewentualnego związku z tym pożarem - wyjaśnił Robert Koniuszy.

Jak mówiła z koeli reporterka TVN24 Olga Olesek, zatrzymany "mówił, że zamierza podpalić swój interes, a chwilę potem pojawiły się kłęby dymu".

Kiedy po południu dopytywaliśmy Koniuszego, czy policja przeprowadzała już czynności z zatrzymanym - zaprzeczył. - Na razie przesłuchujemy świadków i zabezpieczamy miejsce pożaru. Dopiero kiedy zbierzemy materiał dowodowy na tyle uzasadniający przesłuchanie mężczyzny w odpowiednim charakterze, będziemy to robić. Nie wcześniej niż jutro [w środę - red.] - poinformował policjant.

Już w ciągu kilku minut od wybuchu pożaru na skrzynkę warszawa@tvn.pl i Kontakt24 zaczęły docierać sygnały o dużym pożarze w centrum miasta."

Poniżej przykładowa fotka z miejsca zdarzenia autorstwa pana Tomasza Zielińskiego


oraz pani Aleksandy


Pozostałe zdjęcia wzięte z artykułu w tvnwarszawa w albumie o latających potworach. :)