Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

czwartek, 20 kwietnia 2017

==== CXIV Akcja GTWb - "Jaka szkoda! " ====

Jaka Skoda! ;)


Pobieżny przegląd nazwał model Citigo. Chyba Fun, bo ma jednolity dach (nie latałam po torach, żeby sprawdzać tył). Zupełnie nie wiem, skąd ostatni hejt na nowe Skody. Jak patrzę po emisji co2 i zużyciu paliwa, to całkiem niezłe auta do miasta. Gdybym tak z osiemnaście razy upadła na głowę, żeby pójść na kurs prawa jazdy i go jeszcze zdać, a potem wziąć kredyt (to chyba jeszcze ze dwa razy), to bym z pewnością kupiła.  A Skoda ma na stronie ładny konfigurtaor 3d. :)

sobota, 15 kwietnia 2017

=== Grupa Głazów Narzutowych ===

Rzeczywiście je narzucono - okolica zielonego skweru na tyłach dworca zachodniego zaczyna pomnikowo pączkować. ;)


środa, 12 kwietnia 2017

= Zmarnowane pieniądze budżetu partycypacyjnego - czyli biblioteka publiczna =

Nie pamiętam kosztu, ale domyślam się, że był spory. Praktyka pokazuje, że to to stoi puste i nieużywane. Nawet chciałoby się powiedzieć - nikomu niepotrzebne. Ale kaska poszła. Chyba wolałabym inwestycję w cebulki krokusów, jak czytać lubię.

W parku Szymańskiego Tomi wypatrzył też coś bardziej użytecznego w teorii. Czy jednak ptaki wolą budkę od własnoręcznie zbudowanego gniazka z patyków? I czy to ekologicznie im takie budki wieszać? A niech tam. Znów ciekawa jestem kosztów, czy przypadkiem budka za 50zł w rozpisce nie kosztowała 500 :)
Zwiedzając drewniane domy Osiedla Przyjaźń (teraz już na Bemowie, kiedyś w granicach dzielnicy Wola) spotkałam biblio terenową porządniej wykonaną, mniejszą, ale i chyba lepiej zaopatrzoną. No cóż - wokół akademiki, większa szansa na masowe czytelnictwo. Obie biblioteki z jednego źródła projektowego. Jedna działa w sposób żaden, druga - jakaś taka lepsza. Może dlatego, że mniejsza? A może po prostu mało kto o niej wie, więc zwyczajnie nie zabrano wnętrza na makulaturę lub do palenia w piecu?

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

=== Kwatera budowniczych Pałacu Kultury ===

Kiedy człowiek robi bloga o Warszawie przez więcej niż pięć lat, wydaje mu się, że sfocił już wszystko. A jednak nie. Czasem warto przyjrzeć się z lupą historii nieco bliższej. Pałac Kultury znamy wszyscy, ale nie wszyscy wiemy, że budowało go mnóstwo radzieckich robotników. Tych samych, dla ktorych wybudowano "Osiedle Przyjaźń" na "Bemowie", choć na mojej prywatnej mapie Warszawy to nadal jest Wola (tak naprawdę to ani Wola, ani Bemowo, ale nie bijmy się o szczegóły). Wielu z robotników zginęło podczas budowy. Ich groby w specjalnej kwaterze można odwiedzić na wolskim Cmentarzu Prawosławnym, nieopodal charakterystycznej jasnej cerkwi. Na lewo od wejścia na cmentarz, prawie w rogu.


Tu spoczywają radzieccy budowniczowie 
Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie
Nie było im dane wrócić do swoich 
rodzin i domów, ale my pamiętamy o Nich.

Zarząd Pałacu Kultury i Nauki


poniedziałek, 3 kwietnia 2017

==== Warszawskie syrenki ====

Ostatnio coś ich więcej. Kluska gratis. W nowym Muzeum Sztuki Nowoczesnej dużo syrenek, dziecię zyskało kontakt z wielką sztuką. ;)



niedziela, 26 marca 2017

=== Trochę się pozmieniało - panorama ===

Kiedyś często publikowałam zdjęcia z okna starego domu, wycinek panoramki w kierunku Pałacu Kultury. Od paru lat nie robię, bo panoramkę popsuło mi kilka biurowców. A fe.
Tylko Żerań wygląda podobnie, ale to już nie to samo.

poniedziałek, 20 marca 2017

=== Pałac Kultury nadal ma pod górkę - Akcja CXIIIGTWb ===

W świetle licznych wyburzeń i wycinek należy uznać za swojego rodzaju osiągnięcie obiektu architektonicznego - utrzymać swe cztery litery w centrum Warszawy. Plany wyburzenia pojawiły się już w latach 90, może gdyby się pośpieszono, nawet by to gawiedź oklaskiwała. Minęło parę lat i jeszcze więcej planów względem niego spaliło na panewce. Obudowanie "czymś" też nie przeszło. Nadal zamiast placu jest parking, bo na plac to od dawna nie wygląda, nawet gdy nie ma na nim aut. Warszawiacy nie lubią dużych placów, żaden się nie przyjął, wszędzie hula wiatr i ludzie tylko przełażą na skróty.

PKiN jeszcze funkcjonuje, ale ciągle mam wrażenie, że na zasadzie rozpędzonego wózka w kopalni. Jedzie, to jedzie, po co wnikać. Że jeździ pusty, zamiast z węglem, no trudno, ale sprawny i cztery kółka ma. Trzeba się skupiać na pozytywach. Ja w każdym razie nie jestem fanką wyburzania, jeśli już, to nowych sąsiadów, ale tak jak jest, też być nie może.


sobota, 18 marca 2017

==== Awantura o rotundę ====

Ostatnio mam szczęście do focenia rzeczy, które mają zniknąć niespodziewanie. Raz graffiti noworoczne, które w tydzień zmieniło się na syrenkowe, teraz rotunda. Sfocona w ostatniej chwili przed zdjęciem szkła. Trochę dziwnie wygląda bez Universalu w tle.

Niestety jest spora szansa, że zniknie w ogóle. :(

środa, 8 marca 2017

=== Park i Pałac w Radziejowicach ===

Idzie wiosna, pewnie znowu w Warszawie będę góra raz na kilka miesięcy, więc co jakiś czas zamiennie będę podlewać kategorię turystyczną "3 kroki od miasta". Radziejowice to mało znane miejsce, ukochane przez nieżyjącego (niestety) Jerzego Waldorffa, obecnie oaza sztuki i kultury. Takiej starej daty, czyli nie za pomocą robienia kupy na krzyżu, ale staroświecko za pomocą malarstwa, rzeźby i czasem drewnianej arki ze zwierzątkami, ale w najdalszym kącie, żeby widoku nie psuła . ;)

Pałac w Radziejowicach preferuje grupy autokarowe, nie ma co ukrywać. 5zł dla grup za wstęp do pałacu, 10zł dla pojedynczych. Ale czy koniecznie musimy zwiedzać pałac? Moim zdaniem raz można, ale wokoło jest tyle do zwiedzania, że można sobie odpuścić. Prócz pałacu mamy park w stylu angielskim obok sporego stawu, mostki, kwiatki wiosną, stawy i popiersia różnego rodzaju (moim zdaniem nawet niezłe). Jest też jazz i młyn. Druga część to rodzaj skansenu, mamy tam piękny drewniany dwór "szlachecki" i budynki czworaków. W tym budynek gospodarski przerobiony w sezonie na jadłodajnię i kawiarnię (wiosną i zimą nie działa z braku turystów, więc teraz lepiej wziąć termos i kanapki, restauracja jest tylko w pałacu i nie do końca wiem, czy dla wszystkich). Z tyłu za dworem jest nowoczesna sala konferencyjna, która wcale się nie gryzie i na dodatek zasłania syf z sąsiedniej działki z końmi włącznie.

Jeśli jednak skusicie się na pałac, warto sprawdzać wystawy czasowe, by się w jakąś wstrzelić. Na stałe też coś jest, ale lepiej dwa w jednym. Są też organizowane koncerty "muzyki poważnej", dodatkowo płatne. Najbliższy 18 marca. Więcej w aktualnościach na http://palacradziejowice.pl/

Gdzie są Radziejowice? 43km od centrum Warszawy, więc blisko. Tuż przy gierkówce, jest zjazd, więc nie trzeba kluczyć.

Ja mam bliżej, bo z Żyrardowa rowerem jedzie się godzinę, a i to nie najkrótszą trasą.

Wszystkie fotki na zachętę w albumie, poniżej wybór.


czwartek, 2 marca 2017

poniedziałek, 20 lutego 2017

= CXII Akcja GTWb - "Wsiadł do autobusu człowiek z..." =

Jakimś cudem udało mi się być przed akcją w stolicy, ale jak to zwykle bywa z wycieczkami "celowymi" nie miałam zbyt wielu możliwości fotografowania (tachałam graty). Dlatego wstawiam autobus, choć wsiadałam do metra. Liścia na głowie też nie miałam, bo kurka wodna pora nie ta i z dostępnych nakryć głowy pochodzenia naturalnego miałam tylko lodowe zaspy. ;)

Nie skorzystałam również z zachęty zjedzenia sushi. Może innym razem pobawię się w hipstera.

piątek, 17 lutego 2017

piątek, 10 lutego 2017

=== Stacja metra Nowy Świat - druga linia ===

Ciąg dalszy mojej ostatniej wyprawy podziemnej. Chwilowo fajrant, bo spieszyłam się na pociąg, praskie stacje odwiedzę innym razem. Fioletowo. Wrażenie ciemnicy na półpiętrze podobne jak na innych stacjach. O ile pierwsza linia ma mocne oświetlenie i wydaje się nawet chwilami za jasna, o tyle na drugiej przesadzono w drugą stronę, prawie jak w katakumbach.

Reszta fotek metra w albumie