Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

sobota, 28 lutego 2009

====== Okolica ulicy Zuga i Granowskiej .... ======

Jedno z miłych miejsc na spacery. Samochody jeżdżą, ale rzadko, ruch stanowią tylko okoliczni mieszkańcy, nawet jak się idzie środkiem ulicy to nie trąbią ;) Najpierw gazowa latarnia i parę budynków z ul.Granowskiej...
Potem kilka budynków z ul.Zuga (okolica szkoły sportowej)

i owa szkoła
A oto piesze przejście do ulicy Barcickiej. Tamże zauważyłam kota z poprzedniego wpisu.

piątek, 27 lutego 2009

==== Czarny kot z ulicy Barcickiej ====

Wypatrzyłam go jeszcze z wąskiego przejścia dla pieszych między Zuga a Barcicką. I udało mi się zapolować na zoomie, szybko mnie opuścił.
Mały apdejt, znalazłam jeszcze jedno zdjęcie, z ogrodzeniem za którym znikł koteczek.

czwartek, 26 lutego 2009

====== Mig przy Dewulocie ======

Kiedyś pisałam o niem przy okazji akcji GTWb - Lotniczo. Samolot ów stoi przed szkołą, zazwyczaj zasłaniają go krzaczory, ale ostatnio je wycięto + brak liści na okolicznych akacjach i od razu lepiej go widać. Znikło też kilka brzózek.
I jeszcze miałam szczęście do słońca. Nieprawdopodobne tej zimy ;)
p.s.z 2017 roku: Niestety MIGa od paru lat w tym miejscu nie ma, poszedł na żyletki, wielka szkoda.

===== Ballada o bielańskim strumyczku... cz.II ======

Strumyczek dopłynął do ulicy Marymonckiej i tam znów zmuszony był płynąć obskurnym betonowym tunelem... brrr, ale za to później wpłynął do malowniczego wąwozu...
a tam już rzut beretem do drewnianego mostka z daszkiem...
ale to nie strumyczek ukradł tabliczkę...
strumyczek stoczył bój z wielkim potworem, który postanowił się przezeń przeprawić...
Ale co to za przeszkoda dla strumyczka? To sobie popłynął dalej....  
Reszta zdjęć w albumie LAS

wtorek, 24 lutego 2009

===== Ballada o bielańskim strumyczku... cz.I ======

Stokrotka roslą polna... a nie, to nie ta piosenka. Ale strumyczek płynie. źródeł jego szukać należy na dzisiejszej Chomiczówce, przepływa on potem pod Wólzyńską i płynie przez osiedle Wawrzyszew. Potem wpada do jakiejś betonowej rury i wypływa dopiero przy lasku Lindego. Tym lasku. 
Z tym mostkiem:
Strumyczek jest niezmiernie ciekawy. W jego pierwszej, uregulowanej betonowymi płytami części mieszka sobie sześcian.
Trochę dalej strumyczek zaczyna meandrować, niestety w porze letniej zupełnie wysycha. Dlatego trzeba się śpieszyć do wodopoju zimą... tu widzimy chłepcący wodę kosz na śmieci. Przybył tu z daleka.
Tuż obok wyleguje się ławeczka i zupełnie nie wie o co te halo ze strumyczkiem.
A nad strumyczkiem przetaczają się kolejne kładki...
i pochyla się drzewo w zadumie...
Woda drży z przejęcia... Dokad płynę? Dokąd płynę?
Tam gdzieś ma swój cel....
c.d.n.

(pozostałe zdjecia strumyczka z lasku Lindego w albumie LAS

====== Wpis dla pana Kazuyoshiego78 ======

Twórcy niewątpliwie najpopularniejszego fotobloga o Warszawie i przy okazji wielbicieli żuczków z plandeką :)

poniedziałek, 23 lutego 2009

====== Płynąc do portu Praskiego... ======

Dziś wracam myślami do ciepłych dni, kiedy to na darmowych promach można było sobie popływać po Wiśle. Wycieczka taka trwała niedługo, ale jeśli się pływało kilkoma promami tam i z powrotem co jakiś czas dojeżdżąjąc rowerem... zrobiła się z tego impreza na cały dzień. Było warto, choć przez burzą zdążyłam do domu w ostatniej chwili (a metro jeszcze do Młocin nie kursowało). 
Jak się płynęło? Jak po lustrze. 
A to widok portu Praskiego. Wiem, nie wygląda jak port. Kiedyś miały tu stanąć biurowce,ale szczerze powiedziawszy bardziej pasują mi na Woli niż tu. Chcielibyście zabetonować ten piękny kawałek zieleni?

sobota, 21 lutego 2009

====== Komiks na stacji metra Marymont =====

Wygląda jak niezłe graffiti, nie? Oto kolejna odsłona wystawy pt. "Przestrzeń publiczna dla sztuki". Co jakiś czas prezentowana jest prca młodego artysty (poniżej 35roku życia). Teraz widzimy kilka par butów na czyichś stopach. Każda postać to może nie inny świat ale zawsze jakaś historia. Więcej o tym można poczytać na tvnwarszawa.

piątek, 20 lutego 2009

===== 16. Akcja GTWb - Zmysły =====

Długo zastanawiałam się nad tym co wrzucić na wpis. Totalna pustka w głowie. Nawet w ostatecznym akcie desperacji próbowałam się zainspirować. Bezskutecznie. Dopiero wpis u wujka Tomiego zza miedzyo szóstym zmyśle dał mi do zmyślenia. Czy ja mam szósty zmysł? A jeśli tak to do czego? Wiem. Do wynajdywania ruder w Warszawie. Co prawda nie tak jak Sirencityboy, ale jednak do ruin mam spore szczęście. 
Ostatnio wynalazłam takową przy ulicy Zuga na Bielanach (przecznica Al.Zjednoczenia, bliżej Marymonckiej). Kiedyś niebrzydki budynek, dziś samotny niszczeje i czuję, że jest za późno by go ratować. A byłoby warto.

Więcj wpisów Grupy Trzymającej Warszawskie blogi na blogu grupy:


GTWb_logo_178x250.jpg