Znów mała wycieczka za miasto. Latem podczas upałów nie dało się jeździć podczas dnia, to jeździliśmy z Tomim w nocy. Wracaliśmy o świcie. I właśnie takim świtem złapała nas mgła pod Sochaczewem. Jakaś 6 rano była... Część zdjęć moich (te podpisane) reszta (c) To Mi.





Więcej w albumie
MGŁA. Więcej Tomiego, bo ja oczywiście zapomniałam karty od aparatu i zrobiłam tylko parę, tyle co zmieściło si w pamięci małpy.