Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

sobota, 6 kwietnia 2013

=== Szczypta ponurego modernizmu ===

Ten styl czasem traktowany jest jak coś ponurego i okropnego, ponieważ budynki są pozbawione ozdób, wesołych rzeźb i tralek, kolorowych ścian i ciekawych faktur. Właściwie nie wiem, dlaczego tak wielu osobom się podoba. A dlaczego szaleję na jego punkcie? Sama sobie odpowiedziałam, wariatka po prostu. Do Tworek takich.

Willa z południowej części Brukselskiej.



9 komentarze:

Er pisze...

bo ów modernizm z pierwszego planu urodził potwora - to, co tkwi w tle na zdj. 1 ;-)

Iv pisze...

też lubię modernizm:) ale już np. skuwanie zdobień żeby jak najbardziej upodobnić budynek do modernistycznego wkurza mnie

Piotr H. pisze...

Właśnie, jak pisze Er - na pierwszym planie milutki, choć trochę nieumyty Dr Jekyll, a zza pleców się pręży Mr Hyde. Wszystkiego najlepszego raz jeszcze

Marcin pisze...

Nie należy chyba uzależniać wszystkiego od stylu architektonicznego. Może być fajny i ciekawy modernizm, może być i nudny bądź nieudany. Tak samo klasycyzm, barok i parę innych. Wszystko zależy od wykonania.

Natomiast modernizm zaniedbany wygląda chyba najsmutniej ze wszystkich wcieleń architektury.

I am I pisze...

Jeden lubi rybki, drugi woli akwarium. Mnie np. brzydzi barok ;)

Marcin ma rację - jak wszędzie, niezależnie od stylu są realizacje udane i koszmarki.

H_Piotr pisze...

Z tym, że wszystko co stoi w Warszawie, to nie barok, a barak, a jeśli jest zabytkiem, to w najlepszym razie 100%-ową makietą*

* - co to ja miałem zaznaczyć tą gwiazdką?

lavinka pisze...

Fakt, nasz barok to zazwyczaj przebudowywany renesans. A zazwyczaj neocośtam cośtam. Z modernuzmem trudno o nudę, ale na upartego coś się znajdzie, choćby szeregówka.

To w tle jest na sprzedaż, możecie kupić, przebudować albo rytualnie zburzyć :)

wariag aleksiejewski pisze...

Mnie się budynek ten podoba bo przypomina nieco siedzibę Wydziału Nawigacyjnego gdyńskiej WSM :)

Er pisze...

w tle na zdj. nr 1.

Prześlij komentarz