Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

piątek, 22 kwietnia 2011

=== Rotunda symbolem centrum Warszawy ===

Prawda, że jest? Człowiek widzi ją i wie, gdzie się znajduje. Poza tym jest masę bankomatów (poznaje się po kolejce), można spotkać ludzi (w młodszej grupie wiekowej). Tylko ulotkarze nieco denerwują. Ale jakby ich mniej niż kiedyś.

No i można obcować ze sztuką współczesną zacumowaną przy postoju taksówek :)

Więcej zdjęć sztuki na WCC

8 komentarze:

Marcin pisze...

Ja się na współczesnej sztuce nie znam, natomiast sztuką jest uchwycić moment, kiedy Rotunda nie ma na sobie szmat. Brawo za refleks!

lavinka pisze...

Ona ostatnio często szmat nie ma. Ale to dobrze, bardzo dobrze :)

wariag1958 pisze...

Ilekroć ją widzę przypominam sobie luty 1979 roku i ten tragiczny wybuch. Byłem dość daleko, ale odłamki szyb wbite jak sztylety w drewniane ogrodzenie robiły wrażenie. Ponoć po kilku dniach na ogrodzeniu tym pojawił się napis "Jak powiecie że to gaz - powtórzymy jeszcze raz!" Ale tego już nie widziałem, podejrzewam że przy okazji konfabulowano nieco...

I am I pisze...

Rotunda klasa, a rowerek w sweterek to reklama? Czy czysta sztuka?

Marcin pisze...

Nie, rowerek to Wielka Sztuka takiej pani artystki polskiego pochodzenia a mieszkającej w Juesej, która pakuje różne rzeczy we włóczkę a w wywiadach najczęściej używany przez nią wyraz to "wiesz".

Wiesz, bo ja się tak, wiesz, wyrażam artystycznie, wiesz, że biorę włóczkę, i tak, wiesz, opakowuję te budynki, wiesz.

lavinka pisze...

Ooo, widzę, że Marcin bardziej obeznany ode mnie, bo ja na oczy ów pani nie widziałam (może i lepiej). Ale włóczkowe rzeczy robi fajne :)

Rock 60-70 pisze...

O której tam byłaś droga Lavinko, że takie pustki dookoła? Normalnie to ciężko tam stopę postawić, wszędzie jakieś ludziska.
Ech, gdzie te czasy, gdy w godzinach szczytu był niewiele większy ruch niż teraz o 6-7 rano (między 7 a 8 zaczyna się już Kołchoz).

lavinka pisze...

Około dwunastej, jeszcze nawet studentów nie było, tylko licealiści na wagarach :)

Prześlij komentarz