Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

niedziela, 25 września 2011

== Obelisk z trupią czaszką ==

Na placu Starynkiewicza byłam wiele razy, ale jakoś nie dotarłam pod sam kościół. A tam obok, na rogu z Nowogrodzką - stoi takie Emo Cudo :) Polecam przyjrzeć się bliżej, na postumencie prócz napisów związanych bezpośrednio z przyczyną jego postawienia - znajdują się wymiary placu w łokciach :)

17 komentarze:

H_Piotr pisze...

Lavinko, bój się Boga, zmień koniecznie tego Starzyńskiego, zanim ktokolwiek zauważy!

A wymiary placu w łokciach nie dotyczą tego placu, na którym on teraz stoi, tylko pierwotnego miejsca Szpitala Dzieciątka Jezus, czyli z grubsza dzisiejszy kwartał Śwętokrzyska - Jasna - Boduena - Szpitalna - Pl. Powstańców W-wy.

A tak w ogóle, to jest tam jeszcze jeden miły i ładny pomniczek - powstał na 50-lecie wodociągów w 1936 roku, więc jest w moim ulubionym stylu art déco.

Er pisze...

ja zauważyłem. na szczęście tym razem Piotr wziął na siebie rolę mądrali-sprostowacza :-)

Starynkiewicz, Starzyński - obaj zacni ludzie.

Er pisze...

a z samego obelisku były conajmniej dwie zagadki :-D

lavinka pisze...

Nie wiem co mi odbiło, w końcu oba na S i chyba dlatego ciągle mi się mylą (tak jak Nowogrodzka z Nowowiejską) :)

I am I pisze...

Hehe, pomniczek obok mojego rodzinnego kościoła :)

lavinka pisze...

BTW najbliższe wpisy (aż do niedzieli) będą zapuszczone z automatu, bo będę w górach, także jakby co to poprawiajcie mi w komciach, jak wrócę to ogarnę :)

Er pisze...

no tak, ale "parku Arkadia" to już nie poprawiła.

meteor2017 pisze...

To o ile zawsze mi się mylili Krasicki, Krasiński i Kraszewski, to kiedyś zamiast na spotkanie na Krasińskiego pojechałem na Kasprowicza ;-P I nie mogłem danego numeru znaleźć, ale poza tym wszystko mi się zgadzało, że przy metrze i w ogóle.

A ciekawe łodzianom myli się Zamojska z Zamorską (jest nawet takie skrzyżowanie Zamojskiej i Zamorskiej ;-D)

lavinka pisze...

@Er: A był źle opisany? Z tego co pisałeś, mostek był we właściwej części arkadyjskiej, na południe od Królikarni. W takim razie jak powinnam go opisać? W parku Królikarnia? Też niedobrze. Na google maps jest Arkadia chyba i tak zostawię, bo Królikarnia jest teraz w pewnym sensie w parku, choć odgrodzona.

Er pisze...

dobrze, nie chcę wyjść na totalnego marudę, ale zrozum - to aż boli, jak ktoś napisze "a oto ulica Puławska. nazwa - choć mało kto o tym wie - od puławy marszałkowskiej. oczywiście - marszałka Piłsudskiego, od którego również nazwa ulicy Marszałkowskiej" ;-))

park Arkadia - nazwa od pałacyku, który znajdował się w okolicy Warszawianki - to obszar na skarpie i pod skarpą na północ i wschód od Królikarni (tam, gzie stawy) . a Królikarnia, to Królikarnia (i park w obrębie ogrodzenia, i pałac), i tam jest pokazywany przez Cię mostek ;-)

zresztą, nevermind.

mnie się myli (w mowie, nie w przestrzeni)Grójecka z Górczewską, a Płowiecka z Połczyńska i z Pułkową. wszystkie wylotówki. AAAAAAA.

miłego wyjazdu!

lavinka pisze...

No, teraz nareszcie rozumiem :)

weldon pisze...

No jak ci się może Pułkowa z czymkolwiek mylić 8)

Toż wystarczy zapamiętać, że tam, kole kapliczki, gdzie się Zgrupowania Armii Krajowej "Kampinos", dawniej Pstrowskiego zwana, z Marymoncką, Wisłostradą i Mostem Północnym schodzą, tam się Pułkowa zaczyna i nijak z wyżej wymienionymi pomylić jej nie sposób :D

Robert pisze...

No patrz no, mijałem kilka razy, widziałem, że "coś długiego" stoi sobie swobodnie w miejscu, a nigdy nie zwróciłem uwagi na to co to dokładnie jest.

Rock 60-70 pisze...

Nie tak dawno często odwiedzałem przychodnię na Lindleya i obelisk przykuł moją uwagę, ale najlepsze jest to, że gdyby gdzieś wcześniej o nim nie przeczytał, to bym pewno nawet go nie zauważył. W ogóle nie rzuca się oczy, a w każdym razie w moje oczy.

Marcin pisze...

Wiele razy czytałem o tym obelisku, ale żeby go nazwano "emo cudo" to jeszcze nigdy :D

wariag 1958 pisze...

A propos Starynkiewicza i Starzyńskiego... To jakaś przewrotność historii, że Warszawa "tak wiele zawdzięcza tak nielicznym". Carski generał Sokrat Starynkiewicz sprawił m.in. że w mieście można było zaczerpnąć świeżego (w miarę) powietrza. A na Starzyńskim przed wojna psy wieszano bowiem komisarycznym prezydentem był ci on...

H_Piotr pisze...

Skoro dwaj najlepsi dotychczasowi prezydenci W-wy mieli nazwiska zaczynające się na "Star-", to teraz wybierzmy może Piotra "Starucha" Staruchowicza?

Prześlij komentarz