Tylko coś nade mną wyrosło. Mieszkam sobie na rogu Bema i Prądzyńskiego
od lat. Zawsze miałam spokój. Ale się to zmieniło odkąd zaczęli budować
to coś za moimi plecami. Nawet nie bardzo widzę co,ale to jest duże i ma
jakąś płąchtę z boku... trochę mi ciasno, ale ludzie dzięki temu
częściej zdjęcia mi robią. Bo mnie bardziej widać.
Tylko nie wiem po co mi założyli tę niebieską rurkę...
A poza tym wszytko gra ;)