Jeździliśmy z Tomim rowerami w czerwcu po sąsiedzku, postanowiliśmy zajrzeć do Wielkiej Sztuki. Co prawda bez tabliczek, więc nie jest chyba aż tak wielka jak kupa piachu czy palma z betonu, ale moim zdaniem zacne (internety wszelkiej maści poszukują autorów, jak dotąd bezskutecznie). Co ciekawe projekt opisania ich i ogrodzenia wygrał w budżecie partycypacyjnym 2016... ale nie doczekał się realizacji. Kolejny przykład, jak władzunia ma w nosie obywateli i ich decyzje.
Karta projektu
A tu jedna z rzeźb. Będzie więcej, w sumie jest ok.12, ale nie pamiętam, czy wszystkie znaleźliśmy. :)
Osiedle Ostrobramska wygląda jeszcze jak prawdziwe osiedle PRL, to znaczy jeszcze nie zamieniono zieleni na parkingi i bardzo dobrze.
Nowalijki z drugiej strony ulicy są ciut zasłonięte.