Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

sobota, 21 listopada 2015

=== XCVII Akcja GTWb "W pałacowym cieniu" ===

Dziś wpis zamiejscowy, ale z Warszawą w tle. Przenosimy się w czasie, gdy Żyrardów żył jako osada fabryczna, ale fabryka była w "złych rękach". Zdjęcia willi dyrektorskich zwanych "pałacykami", o których poniżej.

"Biura fabryczne zostały przeniesione do Warszawy i dyrektor Koehler nakazał urzędnikom, aby się przeprowadzili do stolicy. Ni mniej ni więcej. Że istniał bezprzykładny głód mieszkaniowy i że nawet za liche mieszkanko trzeba było płacić wysokie odstępne, tego nie przyjmował poprostu do wiadomości. Niektórym urzędnikom udzielano pożyczki na nabycie mieszkania w Warszawie, a pożyczkę odbierano potrąceniami z pensji.W Żyrardowie opustoszał wielki, kosztowny budynek kantoru głównego, a mnóstwo ładnych i wygodnych mieszkań w domach i willach fabrycznych stało pustkami. Oczywiście, nie brakło amatorów na te mieszkania, ale urzędnicy przenosili się do Warszawy, a osobom prywatnym fabryka mieszkań wynajmować nie chciała. Była to polityka w wielkopańskim stylu: przepadał dla fabryki czynsz mieszkaniowy za tyle pustych mieszkań po wysiedlonych urzędnikach, a w dodatku za pomieszczenia na biura w Warszawie musiały zakłady żyrardowskie płacić 80 tysięcy rocznie".
- Paweł Hulka-Laskowski "Mój Żyrardów" /pisownia oryginalna, jak w książce/




6 komentarze:

Anna Kowalska pisze...

Kamienica z tego co czytam niestety nie miała szczęścia, myślę, że w niej straszy...

meteor2017 pisze...

@lavinka - ucięłaś dosyć istotny fragment, że podczas gdy marnowano ogromne sumy na powyższej polityce mieszkaniowej, jednocześnie wprowadzano uciążliwe oszczędności na robotnikach dla których każda złotówka miała znaczenie.

Ogólnie cała ta sytuacja, to jeden z aspektów upadku fabryki i miasta, znane jako Afera Żyrardowska:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Afera_%C5%BCyrardowska

lavinka pisze...

@Meteor: Uznałam, że najważniejszy fragment jest o willach, a fragment o robotnikach był dość długi i mało znaczył bez kilku następnych stron. Większość ludzi i tak nie czyta długich tekstów w internecie, nie chciałam za bardzo rozwlekać.

Marcin pisze...

Bardzomisię to osiedle, podobnie jak pobliski park.

H_Piotr pisze...

I pewnie po Żyrardowie wieść się poniosła (i pewnie po dziś dzień się niesie), że ta zła "warszavka" od lat wysysa soki z kwiatu narodu ;-)

Nic to, że była to decyzja właścicieli fabryki ;-/

Czyli mówimy o latach 1923-1924, a te "złe ręce", to Francuzi?

lavinka pisze...

Złe ręce były w Żyrku w zasadzie cały czas. To było od początku ratowanie bankruta na zmianę ze świadomym niszczeniem lub rozkradaniem. Szkoda gadać.

Prześlij komentarz