Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

sobota, 13 lutego 2010

=== "Błękitna Fala" czyli polskie "teżewe" :) ===

Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. Dacie wiarę,że ten złom kiedyś jeździł 100km/h? Ano jeździł. Ino w latach sześćdziesiątych. Więcej można poczytać na wikipedii albo po polsku na stronie geokeszowej.

Teraz rdzewieje samotnie na tyłach Muzeum Kolejnictwa. Spokojnie można do niej dojść, w każdym razie mnie nikt nie gonił. Szkoda, nie?

Reszta w albumie KOLEJ

14 komentarze:

Marcin pisze...

Niektóre aktualnie jeżdżące różnią się tylko szybami, prędkość ta sama.

Robert pisze...

Faktycznie - nieprawdopodobne, że "to cudo kolejnictwa" w ogóle funkcjonowało...

PS: Tak? Tak "o, po prostu" można sobie wejść i sfocić tą obecną żenadę kolejnictwa?

lavinka pisze...

Jak widac nikt się specjalnie nie przejmuje. Jak nie zachowujesz się jak złomiarz... można dojść na kilka sposobów. My Tomim z obeszliśmy Muzeum dookoła a raz weszliśmy od fontu. Zero reakcji.

Anonimowy pisze...

Wesołych walentynek. Zdjęcia fantastyczne. Podziwiam Twój zapał.
hanula1950

El kondor pisze...

Czyli to znaczy, że w latach 60tych mieliśmy już w Polsce teżewe! Niewiarygodne! Czyli żadnego postępu na polskiej kolei nie ma, co najwyżej cofanie się. Pozdr. El kondor.

lavinka pisze...

Może nie teżewe, ale byliśmy całkiem nowocześni jak na tamte czasy. tyle,że d tamtych czasów tbor prawie nie był remontowany(nie licząc wymiany siedzeń a i to nie wszędzie). :(

p.s. Walentynki bojkotuję, słowiańskie święto wiosny jest 21 marca :)

arturr_g pisze...

Nawet miał lekko opływowy kształt;)

Rubeus pisze...

Oficjalnie to jest zabytek techniki i jak go sprowadzono to był w całkiem niezłym stanie. Ale z braku miejsca ? nie stanął na głównej ekspozycji i został zdany na pastwę losu.
Co ciekawe model tego pociągu można było zobaczyć w środku muzeum...

lavinka pisze...

Dalej na zachód stoją jeszcze dwa wraki wagonów i jedno podwozie :)

szymon patoka pisze...

Ehhh SD-80 - tak się zwie to cudo..Powstało w roku 1949 w Mediolanie, w Polszcze jezdziło od 1951..Co ciekawe i szokujące - ten okaz BYŁ eksponatem MK, i został wypchnięty zeń w całkiem dobrym stanie!!!!!!!!!!Reszte zrobili złomiarze, bezdomni, paliło się tam kilka razy...Podkreślam: na świecie istnieją tylko TRZY EGZEMPLARZE tego modelu!!!( są inne typy SD-80, ale zupełnie to zupełnie inne pojazdy)

stolica i okolica pisze...

A szlag by trafił kierownictwo mojego ulubionego muzeum! I to wcześniejsze, i to obecne. Przy okazji przypomniało mi się poszukiwanie przez blogerów właśnie tego sprzętu, oraz innych "torped". Trochę ich mieliśmy w naszej historii, teraz niestety wszystko wygląda mniej więcej tak, jak widać na załączonym obrazku...

krpi pisze...

wyglada troche jak "ogorek"

lavinka pisze...

:D

Jałokim pisze...

Nawet zaniumanie torów w Zambrowie nie zatrzymało pędu Teżewe!
http://www.youtube.com/watch?v=pb7miX9OVnQ

Prześlij komentarz