Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.

środa, 26 sierpnia 2015

==== XCIV Akcja GTWb- "Wspomnienie z PRL" ====

Wspomnienie zinterpretowałam jako relikt. Ostatnio byłam na świeżo odremontowanym nabrzeżu wiślanym i znalazłam. Obiekt, który zdecydowanie pamięta PRL. Nie wiem, dlaczego go nawet nie pomalowano. Pewnie ma nieznanego właściciela i przetarg go nie objął ;)



































Kilometry Wisły odwiedzam przy okazji swoich rowerowych wojaży po Mazowszu. Niedawno trafiłam też na kilometr pod Górą Kalwarią.


czwartek, 13 sierpnia 2015

====== Dżungla w Mordorze ======

Czasem bywam w rejonie stacji służewieckiej w związku z moją ukochaną, ale coraz gorzej płatną pracą, wzdech. Łącząc przyjemne z pożytecznym, czyli czekając na spóźniony ciapąg mego pracodawcy zainteresowałam się torami w asfalcie (ulica Suwak), niedaleko charakterystycznego budynku z ulicy Konstruktorskiej 13. Miałam chwilkę, to przeprowadziłam śledztwo. A jużci, kiedyś biegła tędy bocznica. Ba, ona nawet kawałkami nadal istnieje. Co prawda nie ma już torów poza wspomnianym asfaltem, ale w trawie widoczne są jeszcze gdzieniegdzie podkłady kolejowe.

Poza tym jest tu małe siedzisko rozwałkowe lumpenploretariatu, a wzdłuż biegnie cichy skrót na stację, na która oczywiście dostajemy się skacząc po torach (ale da się przejść na legalu górą).

Kurczę, gdzie nie pójdę, nawet w cywilizowane miejsce, zawsze kończę w krzalu, z którego widać pociągi ;)






wtorek, 4 sierpnia 2015

poniedziałek, 20 lipca 2015

=== XCIII Akcja GTWb - "Lubię, kiedy Warszawa..." ===

...zmienia się na lepsze. Może to niepopularny pogląd, ale ostatnimi laty Warszawa jakby się polepszyła. Oczywiście masę rzeczy zostało spieprzonych koncertowo. Ale ogólny bilans wyszedł na plus. Z miejsca parkingowodojazdowego pomału, może trochę za wolno, lecz jednak - zmienia się w miasto dla ludzi. Może za kilka lat zmieni się na tyle, że znów do niej wrócę? :)

Poniżej jedno z miejsc, które dziś wygląda tak źle, że gorzej być nie może. I ma szansę za kilka lat wyglądać jednak lepiej. Mogłoby jeszcze lepiej, ale nie marudzę i cieszę się, że będzie tu ciut milej.