Aktualności

Blog jest aktualizowany kilka razy w miesiącu. Nie traćwa nadziei, może kiedyś będzie częściej.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

==== lavinka na Barbakanie =====

Rzadko bywają tu sztampowe wpisy, ale co w końcu. Cegła to cegła. Zapraszam do fosy, tu najmniej ludzi łazi, a i kesza złupić można ;)






8 komentarze:

slavkosnip pisze...

Fajnie w tej fosie! A gdzie te kesze? Nie spotkałaś tam białego niedźwiedzia? Albo białej myszy? Albo biełej sowy? ;)

lavinka pisze...

Tajemnica :)

Robert pisze...

Fakt, że na dole mało ludków chodzi... A trzeba przyznać, że fajnie się prezentuje barbakan od dołu... A sztampa może okazać się ciekawa :D

lavinka pisze...

Grunt by była poza sezonem ;)

Hrabia_Piotr pisze...

A była Lavinka W barbakanie?

Anonimowy pisze...

Dziekuję Ci za udział we wczorajszej dyskusji. Napisało o tej sprawie Radio Służew:
Służewska blogerka Hanna Kasprzak przyłapała kierowcę, który zaparkował na trawniku. Natychmiast zrobiła zdjęcie, które potem chciała przesłać mailem straży miejskiej. Okazało się, że aby kierowca został ukarany, kobieta musi wydrukować zdjęcie i osobiście pofatygować do komendy na Ursynowie. "Takie są przepisy" - rozkłada ręce naczelnik oddziału.

Całą sytuację Hanna Kasprzak opisała dziś na swoim blogu. Służewianka szła tego dnia po wodę oligiceńską. Po drodze zauważyła samochód zaparkowany na trawniku między blokami Bacha 14 i Sonaty 4. Blogerka, która zawsze ma przy sobie aparat fotograficzny, natychmiast zrobiła zdjęcie.

>>>Hanula1950 - dyżurna blogerka Służewa

"Kiedy po 15 minutach wracałam z wodą - autka już nie było. Postanowiłam coś z tym zrobić, bo przecież za reaktywację zieleni płacą wszyscy" - pisze na blogu. I tu zaczęły się schody. Hanna Kasprzak zadzwoniła do straży miejskiej z prośbą o adres mailowy, na który mogłaby przesłać fotografię.

"Usłyszałam, że nie jest to możliwe. Powinnam była od razu do nich zadzwonić, to oni by przyjechali i wzięli sprawę w swoje ręce" - relacjonuje. Hanna Kasprzak - która zaznacza, że nie ma w komórce tefonu do straży - usłyszała, że musi teraz wydrukować zdjęcie i przyjechać z nim do oddziału terenowego straży na Ursynowie i dopiero tam złożyć pisemne zawiadomienie. "Oczywistym się stało, że tego nie zrobię i straż ma jedną sprawę z głowy" - kwituje blogerka.

Czy rzeczywiście kierowca, który zniszczył trawnik pozostanie bezkarny? Wszystko wskazuje na to, że tak. "Samo zdjęcie nie jest żadnym dowodem w sprawie. Tym bardziej, że nie widać na nim adresu, gdzie zostało zrobione. Jedynym świadkiem wykroczenia jest autorka zdjęcia i tylko na podstawie jej zawiadomienia, możemy skierować sprawę do sądu" - mówi w rozmowie z Radiem Służew Tomasz Kowalski, zastępca naczelnika II Oddziału Terenowego warszawskiej Straży Miejskiej.

>>>Zobacz, co Tomasz Kowalski mówi na temat bezpieczeństwa na Służewie

Okazuje się ponadto, że Hanna Kasprzak nie mogłaby wysłać opisu całej sytuacji wraz ze zdjęciem na maila straży. "Jeśli chce, aby kierowca został ukarany, musimy ją osobiście przesłuchać" - mówi Tomasz Kowalski. I choć strażnicy przyjechaliby na Służew, gdyby kobieta zadzwoniła w momencie, kiedy samochód stał na trawniku, to nie ma mowy, aby teraz przyjechali po to, żeby spisać jej zeznanie w tej sprawie. Jak się dowiedzieliśmy, takie wyjątki są robione jedynie dla osób niepełnosprawnych. "Jeśli ktoś chce, aby prawo było egzekwowane, to niestety musi się do niego dostosować" - dodaje Kowalski i podkreśla, że nawet jeśli ktoś nie zna na pamięć numeru straży miejskiej, może zadzwonić na 112 i tam zostanie przekierowany.

Za niszczenie zieleni kierowca samochodu mógłby zapłacić nawet 500 zł mandatu. Gdyby sprawa trafiła do sądu - mógłby też otrzymać nakaz doprowadzenia zniszczonego trawnika do poprzedniego stanu.

Czy rację ma blogerka, która zrobiła zdjęcie? Czy może strażnicy miejscy, którzy tłumaczą się przepisami? Zapraszamy do dyskusji na ten temat.

kas, fot: hanula1950.blox.pl

Marcin pisze...

Czy pod hełmem Małego Powstańca też jest kesz? :D

lavinka pisze...

Nie wiem,czy pod hełmem,bo jeszcze go nie znalazłam,ale w bezpośredniej okolicy na pewno :)

Prześlij komentarz