Dni są coraz dłuższe... nareszcie można łatwiej zachód słońca obejrzeć... Ale przedtem także było nie gorzej.... Niestety szyby trochę brudne.... a nie da rady umyć ich od drugej strony.... w każdym razie nie jest to łatwa sprawa...
To straszne. Tyle niewykorzystanej przestrzeni miejskiej. Okolica prawie
nie zamieszkała. I nic. Ani decyzji o remoncie, ani o wyburzeniu....
zgroza...
...z okazji wiosennych porządków, bo dziś było tak wiosennie i
słonecznie aż lavinka na chwilę płaszcz zdjęła przed urzędem na
ławeczce... Z 21października...
Nie wiem co mieściło się w tym budynku. Może ktoś wie? Straż pożarna? Hm... Na przeciwko jest blok... swoją drogą to średnia przyjemność mieć okna na taką hałaśliwą ulicę...
Zdjęcia wczorajsze,świeżo z karty... Całą zimę chyba nie było tylu
zamieci ile wczoraj. Naliczyłam dwanaście, tyle ile zajączków
wielkanocnych.... :) Najpierw centrum zasłonił śnieg...
Kurzyło nieźle, widoczność była kiepska... drogowcy zaskoczeni....
Między jedną śnieżycą a drugą można było podziwiać widoki...