Dziś to cerkiew parafialna, wzniesiona jednak dla upamiętnienia syna arcybiskupa. Straszne się tu rzeczy działy podczas wojny, mordowano nie tylko hierarchów, ale też dzieci z pobliskiego sierocińca. Pomnik (i chyba mogiła zbiorowa) upamiętniający ich tragiczną śmierć odnajdziecie między cerkwią a ogrodzeniem, niedaleko od wejścia na teren cmentarza.
I sam budynek z początku XX wieku.
I dzwonnica obok
2 komentarze:
ich, to jeden z najgorszych epizodów tej historii. czasem to w ogóle człowiek wolałby już wiedzieć mniej... dlatego zresztą przerwałem lekturę książki "Rzeź Woli". już nie mam na to siły.
Raz nawet udało mi się zajrzeć do środka .
Prześlij komentarz