Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 października 2024

==== Pergola przy ermitażu ====

 Nie miałam pojęcia o jej istnieniu. Odkryłam ją przypadkiem, przechodząc w okolicy Łazienek. Musi być nowa, bo drewno jeszcze jasne, ale czy ma kilka miesięcy, czy rok, trudno orzec. Na satelicie gugli jeszcze jej nie ma. Tak naprawdę jest to rodzaj zadaszenia, tam na dole są jakby plecione siaty do łażenia. Z tyłu jest jakaś plansza, ale nie wiem co na niej jest, bo się śpieszyłam.

Gdzieś tu


poniedziałek, 27 listopada 2023

==== Wrzesień w parku i punkt zdrojowy... ====

 Pod koniec września przeszłam się spacerem po Powiślu i złapałam kilka kadrów. Zasmucił mnie stan techniczny nieczynnej już (od jak dawna?) studni oligoceńskiej z pięknymi lwami... niestety pomazanym. Miasto zapomniało o tym miejscu.

Jeszcze obok spał bezdomny i trochę się czułam niekomfortowo...


piątek, 3 marca 2023

==== Zielona jesień na Żoliborzu ====

 Ostatnia paczka wczesnojesiennych zdjęć, w zasadzie sama końcówka lata, już chłodniejsza a nadal zielona. W dawno nieodwiedzanym parku znalazłam pasiekę, ale pszczoły albo już spały, albo to tylko podpucha na wyciąganie forsy podatników (nie zdziwiłabym się). Owady wolały siedzieć w krzakach, zamiast w hotelu.


poniedziałek, 23 stycznia 2023

=== Żoliborski smutny pomnik ===

 Pełna jest Warszawa smutnych pomników. Jeden z nich upamiętniający śmierć Olgi Przyłęckiej jest w parku na skraju dzielnicy. Jedna z wielu zapomnianych bohaterem czasu wojny. Więcej można przeczytać pod tym adresem: https://franciszkanska3.pl/aktualnosci/olga-przylecka-%E2%80%93-proba-rekonstrukcji-losu-kobiety-z-powstania

"Kim była Olga Przyłęcka? Ile miała lat, gdy zginęła, czym się zajmowała? Co stało się owego wrześniowego dnia, gdy Powstanie Warszawskie dogorywało? Z opowieści starszych mieszkańców Marymontu dowiedziałam się, że oprawcy z takich formacji jak SS Dirlewangera, czy brygad Kaminskiego, mordowali na Marymoncie ludność cywilną tak jak w pierwszych dniach Powstania na Woli. Zginęło wówczas wielu ludzi, praktycznie wszyscy, którzy nie zdecydowali się na porzucenie swoich domów. W internecie można było znaleźć informację, że Olga Przyłęcka zginęła obok domu, w którym mieszkała i w którym w czasie Powstania zorganizowała punkt sanitarny. Opiekowała się w nim rannymi, nie wiadomo czy cywilnymi ofiarami, czy powstańcami."

"Olga Przyłęcka mieszkała z mężem w dużym pięknym domu u wylotu Kolektorskiej. Drewniany dom nawiązywał do stylu dworkowego. Małżeństwo należało do dzielnicowej elity, siostry, które je znali wspominały pobliskie korty i gry w tenisa młodzieży z dobrych domów z okolicy. Państwo Przyłęccy mieli syna. Gdy wybuchło Powstanie, mąż i około dwudziestoletni syn, poszli walczyć. Olga pozostała w domu. Ponieważ znała doskonale niemiecki, gdy rozeszła się wiadomość o mordach na ludności cywilnej, została na Marymoncie, nigdzie nie szukała schronienia. Podobno miała nadzieję, że zwracając się do Niemców w ich języku uda jej się przekonać ich, żeby darowali życie grupie mieszkańców. Ta nadzieja okazała się płonna."

"Udało mi się spotkać z jeszcze jednym mieszkańcem przedwojennego Marymontu, który potwierdził, że Olga była Rumunką, która świetnie się zaaklimatyzowała w Polsce i aktywnie włączała w życie społeczności lokalnej swojej dzielnicy. Wraz z mężem mieszkała na Żoliborzu urzędniczym. W czasie Powstania została w domu żeby bronić mieszkańców maleńkiej wioseczki, złożonej z kilkudziesięciu chałup, Słodowca. Oni byli łącznikami z oddziałami AK, działającymi w Kampinosie, dlatego musieli zginąć."

"Z tych sprzecznych informacji można wyłuskać kilka pewników. "Kobieta z muru" była Rumunką, osobą w sile wieku, gdy zginęła musiała mieć ponad czterdzieści lat i była z pewnością kobietą wykształconą. Jej mąż i syn przeżyli Powstanie. Udało mi się jeszcze ustalić, że Przyłęcki – junior od dawna nie żyje oraz że nie założył rodziny."



sobota, 20 marca 2021

=== Ostatnia godzina zimy w Warszawie ===

 Tak jakoś wyszło, że granica zimy z wiosną była po dziesiątej, a ja byłam po dziewiątej. Tym bardziej symboliczne, że śnieg po jakimś czasie zaczął topnieć. Leżaczki w odnowionym skwerze we Włochach sympatyczne, ale park wydaje się zrobiony bardziej oszczędnie niż to było w wizualizacjach. Jeszcze coś z niego później wrzucę. Dziś tylko leżaczki do wygrzewania i łapania witaminy D.

Ślady ptaków
Ślady rowerów

poniedziałek, 9 listopada 2020

=== Nowy skwerek z budką dla ptaków ===

 Dawno nie dodawałam, bo miałam problem techniczny ze zgrywaniem zdjęć z telefonu, a potem zapomniałam w ferworze codzienności. Jednak jak się regularnie nie bloguje, to się zapomina. Skwerek złapany pod koniec lata w dzielnicy Włochy.




poniedziałek, 25 marca 2019

====== Powrót ławeczki ======

Ostatnio z Klusencją przebiegłyśmy przez Park Świętokrzyski do metra i w ten oto sposób odkryłam przemieszczenie się zakręconej ławeczki. Została przetestowana oczywiście na okoliczność zabawy.


piątek, 13 lipca 2018

=== Plaża i punkt widokowy nad Zalewem Bardowskiego ===

Mniej więcej na wysokości nowej stacji Warszawa Zacisze Wilno - w rejonie starych bocznic kolejowych, znajduje się milutka plaża z punktem widokowym. Odwiedziłam ją w zeszłym roku, ale chyba nie wstawiałam.

czwartek, 12 kwietnia 2018

=== Żoliborz przyjazny pszczołom ===

No tak średnio bym powiedziała. Tacy ekolodzy,a  ule tuż przy trasie szybkiego ruchu umieszczają. I hałas, i spaliny, i ludzie się kręcą, bo obok ścieżka orientacyjna do dziurkowania. A potem się organizacje ekologiczne dziwią, że ludzie się z nich śmieją. No ale pszczoły są. Ale mniodek to z nich za zdrowy nie jest (Park Kaskada).
Ale przynajmniej jest co zapylać.

niedziela, 8 kwietnia 2018

== Mogiłki wojenne z Parku i Lasu Młocińskiego ==

Do niektórych są drogowskazy, do innych nie bardzo, ale da się dotrzeć. Jesienią toną w złocie. Ktoś się nimi na bieżąco opiekuję, za to ogromnie dziękuję.

Najpierw z Parku Młocińskiego, dwie blisko ścieżki na wysokości Maca.
I Las Młociński. Drogowskazy są, ale do jednej łatwiej trafić, do drugiej, tej bliżej Cmentarza Północnego trudniej, bo szlak jest słabo wyznakowany. No ale jest.