Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościoły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kościoły. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 października 2024

== Kościół pw. Ofiarowania Pańskiego ==

 Architektura lat 90 moim zdaniem w większości nadaje się do wyburzenia. Ten obiekt jest dla mnie nijaki, ale chociaż próbuje naśladować formą budynek sakralny, co mu się chwali. 



czwartek, 23 maja 2024

=== Kościół Garnizonowy ===

 Po kolejnym remoncie elewacji wreszcie zyskał akceptowalny przeze mnie odcień elewacji. Od poprzednich bolały mnie zęby. Albo był za ciemnobury, albo za pomarańczowy. Obecne ecru może być, choć nadal wolałabym by był biały lub prawie biały.



piątek, 3 maja 2024

== Kościół Przemienienia Pańskiego ==

 Tuptając ulicą Miodową cierpiąc na nożne adhd, co nie pozwoliło mi czekać na autobus całe dwie minuty ciapnęłam jedną fotkę kościołowi, którego chyba nigdy nie wrzucałam na blog. Wszyscy robią zdjęcia kościołom, dlatego często o nich zapominam. Bo przecież "wszyscy im robią zdjęcia". Ale nie, teraz gdy rzadziej bywam w stolicy, trzeba fotografować wszystko, żeby potem nie było 2 miesięcy przerwy... Klasztoru kapucynów już nie robiłam, bo mi było nie po drodze.

Kościół pokolorowano koszmarnie, zęby bolą od dobrania kolorów, nic na to nie poradzę. Może go kiedyś przemalują na coś sensowniejszego (choć przeczuwam, że da się to popsuć jeszcze bardziej).



wtorek, 31 stycznia 2023

= Parafia Matki Bożej Królowej Polski =

 Powrót o dawno nieodwiedzanego miejsca. Wolałam, gdy był biały. Ale przez kilkanaście lat drzewa się rozrosły i jest tam bardzo przytulnie. No i znikły szpecące mur gabloty.

2022


2007


Kapliczka zyskała tandentne złocenia, ale cóż... mgło być gorzej. Oryginał chyba miał jakieś błękity, a Maryjka była pomalowana farbą olejną na kolorowo. Obecnie rzeźba wygląda o niebo lepiej i zyskała stylowe zadaszenie. Postument też wygląda elegancko.



niedziela, 25 grudnia 2022

= Kościół pw. Wniebowzięcia NMP Warszawa - Zerzeń =

  Czasami człowiek trafia na budynki, których by w życiu nie odwiedził. Przy okazji pracy w okolicy i dojazdu do niej ze stacji Międzylesie odkryłam śliczny neogotycki kościółek blisko Wisły, po "praskiej" stronie. Link do parafii. I lokalizacja.


poniedziałek, 20 listopada 2017

=== CXXI Akcja GTWb - "Warszawskie tajemnice" ===

Dziś przyjrzymy się kapliczce a la grota pod przyklasztornym kościołem świętego Feliksa w Marysinie Wawerskim. Sam kościół jest już z nurtu architektury nowoczesnej, choć wybudowano go w latach dwudziestych zeszłego wieku. Ale to już w zasadzie modernizm, więc można go pomylić z czymś zupełnie nowym. Jego wieża ma dość ciekawą historię, otóż pewien pan z wąsikiem w 1939 obserwował stąd płonącą Warszawę. Nie chcąc perfidnie kopiować treści, odsyłam do bardzo ciekawego wpisu na Syrenim Grodzie. Sporo o historii parafii można tez poczytać na stronie Marysina

Wracamy jednak do kapliczki i do kilku sporych pocisków, które widoczne są tylko w porze bezlistnej, jako że grotę porasta gęsta winorośl. Zdjęcia wykonał niedawno Meteor podczas wycieczki rowerowej po okolicy.


A oto drugi większy pocisk, a raczej jego czubek.


Sama kapliczka wygląda dość niewinnie, kto by pomyślał, że skrywa taki "skarb". Od razu mi się przypomina pewien powojenny film z Danutą Szaflarską (r.i.p.). Starsze pokolenie na pewno wie, o co chodzi ze "skarbem", a młodsze odsyłam do Filmwebu. Miałam przyjemność oglądać ten film jeszcze w kinie i zaręczam, że na małym ekranie nie robi już tego wrażenia. Warto sobie puścić z rzutnika.


Podczas okupacji kościół uległ sporym zniszczeniom, zwłaszcza ucierpiała wieża. Jako że groziła zawaleniem, wysadzono ją do końca, obecna jest odbudowana i to dość niedawno, bo dopiero w 2007. Jednak resztki starej wieży nie zniknęły, wykorzystano je jako budulec ścian kapliczki.


I sam kościół, obłożony panierką, zatem już nie taki ładny, jaki mógłby być.


czwartek, 20 lipca 2017

== CXVII Akcja GTWb - "Kiedyś było inaczej" ==

Dawno, dawno temu, jak już ludziska otrząsali się z kolejnej wojny i zaczynali odbudowywać budynki po zniszczeniach wojennych, mieli takie hobby - wmurowywali na pamiątkę pociski. Najczęściej można spotkać metalowe odłamki z I wojny światowej, ale w ścianach kościoła św. Wawrzyńca na warszawskiej Woli jest inaczej. Tutaj są już wmurowane kule i granaty z okresu po powstaniu listopadowym. Być może część kul wbiła się sama, ale mało prawdopodobne, jednak czy to sprawdzono? Nie rzucajcie w nie kamieniami. ;) Granat wygląda to jak kula, ale ma dziurkę i jest nieco większy. Miotali nimi grenadierzy. W guglach jest ich krocie, jeśli ktoś chce obejrzeć z bliska bez proszenia proboszcza o drabinę ;)

W sumie pocisków w ścianach kościoła jest ponad 50!

Podobno kiedyś wmurowano tu 12 luf armatnich, ale nie ma po tym śladu i nie wiadomo, co się z nimi stało. Rozkuto i przetopiono? Czy to tylko miejska legenda? Inna legenda mówi o kulach z Potopu Szwedzkiego, co jest o tyle śmieszne, że w czasach Potopu kościół był drewniany, a poza tym spłonął.

Troche też pisze w temacie Tomi, który stał się ostatnio znawcą murów kościelnych.
Na frontowej elewacji rónież charakterystyczne pieprzyki
Od ulicy również.
A ten w narożniku okna jest bardziej współczesny, prawdopodobnie z 1939 roku.

niedziela, 4 czerwca 2017

==== Ślady po wojnie ====

Warszawska Wola pełna jest śladów historii. Chodzi plotka, jakoby całą Warszawę zburzono i wybudowano od nowa. W takim razie co robią w ścianie wolskiego kościoła ślady po kulach, hę? Kościół pw. św Stanisława Biskupa i Męczennika w stylu neoromańskim (no powiedzmy) i jego historia.

Ciekawostka, ołtarz z obrazem madonny (1620) w środku pierwotnie był umieszczony w kaplicy na polu elekcyjnym.

Tak się zastanawiam, czy ślady musiały powstać podczas II wojny światowej, czy nie ma tu paru jeszcze z I wojny. Ale to Meteor musiałby powiedzieć dokładnie, on zna przebieg frontu i walk z tamtych czasów o wiele lepiej ode mnie.




Nieopodal kościoła odnajdziemy popiersie "Inki"


A tuż przy wejściu na teren okalający kościół - madonnę z drugiej połowy XIX wieku. Zatem powstała w tym samym czasie co budynek kościoła (w oryginalnej formie, w XX wieku dobudowano do niego nawy boczne).