Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczelnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczelnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 stycznia 2024

==== Szkoła Główna Handlowa - budynek C ====

 Moja komórka ma jedną fajną funkcję. Obiektyw niemal rybiego oka, co sprawiło, że wreszcie dałam radę objąć jednym cykiem ten budynek. 


I detalik




środa, 14 lutego 2018

=== Skarby Biblioteki Głównej ===

Z wystawy z patio na Politechnice Warszawskiej. Szkoda, że takie malutkie zrobili. Kiedy patrzę, jakie piękne rzeczy robili dawniej studenci, żal mi, że już się nie załapałam na przedmiot o kształtowaniu elewacji, a już na pewno nie przedmiot o tym, jak się ją komponuje zgodnie z zaleceniami klasycyzmu.
I stare zdjęcie stadionu, którego już nie ma.
I rysunek mapy

czwartek, 1 lutego 2018

== Zapomniany pomnik szkoły kolejowej z Chmielnej 88 ==

Próbowałam znaleźć coś starego z tego adresu i znalazłam tylko jedną fotkę z 1900 roku. Pomnik znajduje się na chodniku pod Złotymi Tarasami od strony Chałubińskiego. Niewiele się rozminęłam z budynkiem, wyburzono go dwa lata przed moim urodzeniem. Na fotoplanie jest wciśnięty między inne budynki. Nic nie dotrwało do czasów obecnych, choć wiele budynków przetrwało wojnę (jak wszystko w bezpośredniej okolicy, w kiepskim stanie). Rzadko widuje się pomniki upamiętniające architekturę, tym bardziej warto się pod kamieniem na chwilę zatrzymać.

Kopiuję też opis z tego miejsca (wiadomo, jak te blogi teraz znikają).

Mało kto wie, że na działce zajmowanej obecnie przez Złote Tarasy od strony ulicy Jana Pawła (d.Marchlewskiego) na ulicy Chmielnej pod nr. 88/90 postały w 1872 r. Warsztaty Instruktorskie kształcące praktykantów na "werkmajstrów" (maszynistów), mechaników i majstrów warsztatowych. W 1875r. rosyjski minister komunikacji Pasjet, powołał ustawą do życia Szkołę Techniczną Warszawsko - Wiedeńskiej Kolei Żelaznej. Oprócz zajęć praktycznych, z dużym naciskiem nauczano tutaj zasad fizyki, matematyki, budowy maszyn, techniki kolejowej, geografii i rysunku. W początkowych latach XX wieku w wyniku decyzji władz rosyjskich parokrotnie zmieniano profil i nazwę szkoły, przekształcając ją m.in. w szkołę ogólnokształcącą z klasami profilowanymi techniki kolejowej. Po wybuchu I wojny światowej w 1914r. część szkoły ewakuowano do Wilna. W wyniku perturbacji I i II wojny światowej, i okresu międzywojennego szkoła parokrotnie zmieniała adres, wielokrotnie nazwę, profil i kierunki kształcenia. W 1953r. już w socjalistycznej ojczyźnie, szkołę definitywnie przeniesiono z Chmielnej 88/90 do budynku przy Szczęśliwickiej 56. Szkoła w tym okresie nosiła oficjalną nazwę Technikum Kolejowe Ministerstwa Komunikacji.


Szkoła techniczna kolejowej drogi żelaznej warszawsko-wiedeńskiej 1873-1953 . 


czwartek, 25 stycznia 2018

====== Politechnika 2018 ======

Kiedy na dworze mróz, a ma się jeszcze dziesięć minut do spotkania, warto wskoczyć pooglądać mury starej uczelni (choć już nie wydziału). Przyjemnie jak zwykle, tylko ekrany lcd na korytarzach trochę drażnią.



niedziela, 3 września 2017

=== Centrum nowych technologii "Ochota" ===

Jak w tytule. Oczywiście na wizualizacji wyglądał lepiej i nie był zawalony samochodami przy ulicy. ;)
Plus za stojaki
Minus za to
Od dołu wygląda możliwie.
Panierka obok nie zachwyca, ale tak to już jest.

poniedziałek, 2 listopada 2015

= "Spór o odbudowę - Warszawa w budowie 7" czyli mikro spacer GTWb =

Grupa trzymająca warszawskie blogi od dawna ich nie trzyma. To wąskie grono znajomych, którzy lubią sobie ponarzekać, albo popocieszać się nawzajem. Oraz czasem wystraszyć klientów jakiejś knajpy żywą dyskusją na temat Osi Stanisławowskiej lub zwracać na siebie uwagę przypadkowych przechodniów zastanawianiem się, czy budynek jest blokiem, czy też jednak kamienicą. Motto tego spaceru brzmiało mniej więcej tak: "mogli zrobić to gorzej". Widzę pewien progres w dekadentyzmie, który objął w posiadanie nasze ostatnie mikrozgromadzenia.

Jakie mam wrażenia po wystawie? Żadne. Makieta przyjemna, ale przeraża zaoraniem Parku Świętokrzyskiego. Na szczęście pójdzie do kosza. A potem pojedzie tirami do niemieckich spalarni, bo w Polsce nadal żadnej porządnej nie można uruchomić z powodu palących śmieciami w domach mieszkańców. Co do odbudowy powojennej, spodobał się nam akcent z sześcianem z cegieł. Trzeba go wykraść i zawieźć na rynek we Wrocławiu z podpisem: Warszawa zwraca cegły Wrocławiowi. Na pewno się ucieszą. Na wystawie było ciemno. Jak zwykle oświetlone było wszystko, tylko nie eksponaty. A jeśli juz były, to nierówno albo tak, że nie szło ich normalnie obejrzeć, tylko trzeba było kręcić głową. Jak to Hrabik ładnie nazwał: "polska szkoła ekspozycji".

Wystawa jest czynna do 10 listopada, wstęp kosztuje złotówkę (przynajmniej w soboty, kiedy tam byliśmy).

Dużo przyjemniej spacerowało mi się po Warszawie, którą nadal odczuwam jako "moje" miasto mimo emigracji na prowincję i pewnego wewnętrznego zdziczenia. Kocham pić kawę w Warszawie, kocham pić zieloną herbatę w hipsta knajpkach i uwielbiam odkrywać na nowo te same miejsca. Albo zupełnie nowe. Chyba zaczynam tęsknić. Tylko nie wiem czy bardziej za powrotem, czy ucieczką jeszcze dalej?







piątek, 13 marca 2015

=== Różowe majtki Polibudy ===

Kiedy elewacja była w tym kolorze na kawałku, wyglądało strasznie. Po odmalowaniu całej nie wygląda tak tragicznie, ale czekam na czas, aż ją spaliny nieco podbrudzą.