Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 grudnia 2020

niedziela, 17 września 2017

==== Niebo i blokowisko ====

Przy okazji wizyty u mamy zrobiłam zdjęcie. Może niezbyt ładne, ale pokazuje jedną z zalet mieszkania na ostatnim piętrze. Niebo. Jest wszędzie i zajmuje większą część widoku.

Mieszkam dziś na trzecim piętrze i mi tego nieba bardzo brakuje. Ale innych rzeczy nie. ;)

Wysokie blokowiska to przede wszystkim sąsiedzi. Jest ich dużo, mają psy, koty, dzieci, robią problemy i nikt się do niczego nie przyznaje. Jeszcze trzeba z nimi wszystkimi jeździć windą. W niskim bloku można przed nimi uciec, czaić się na schodach aż wejdą do mieszkania lub wyjdą z klatki, podglądać przez wizjer itp. No i ma się najczęściej tylko jednego sąsiada na pietrze, a nie więcej. Same plusy. Tylko rower trzeba wnosić po schodach...


piątek, 20 marca 2015

=== LXXXIX Akcja GTWb - "Z dołu i z góry" ===

Jakoś tak wyszło, że akcja nałożyła się na częściowe zaćmienie słońca w Polsce - marzec 2015, więc postanowiłam połączyć te dwie okazje. Temat przypadkiem podpasował.

A zatem, fotki z dołu:


I jedna z góry, żeby nie było:

sobota, 25 stycznia 2014

=== Takie sobie latanie ===

Wracam do starej tradycji na blogu. To znaczy jak nie mam pomysłu na wpis, to daję niebo. Dziś niebo międzynarodowe korytarzowo, czyli lecimy w nieznane.

sobota, 1 czerwca 2013

=== Mieszkać w Mrówkowcu ===

Mrówkowcem zwykłam nazywać wysokie bloki, z dużą liczbą mieszkań na piętrze. Bardzo trudno tam o więź sąsiedzką, kilkanaście mieszkań w wąskim korytarzy, ludzie nie znają się pomiędzy piętrami, te są odczepione od siebie domofonami (ostatni apdejt). Mrówkowcami nazywa się też wieloklatkowce, ale tam bywa lepiej, trzy, cztery mieszkania na piętrze, czasem sąsiedzi ze sobą współpracują, zwłaszcza jak tzreba pisac petycje o wywalenie meliny z szóstego lub czwartego ;)

A mimo to lubię blokowiska. Czuję się na nich bezpieczniej niż w rejonach kamienic, gdzie nie wiadomo co siedzi w bramie ;)


Przeprowadziłam się z blokowiska na blokowisko, pewnie dlatego prawie nie czuję, że zmieniłam miasto z dużego na bardzo malutkie. Niebo wygląda wszędzie tak samo.

niedziela, 24 marca 2013

=== Warszawa z lotu ptaka ===

Ptak metalowy, skrzydła chyba nieżelazne tylko z jakichś skomplikowanych stopów, ale lata i to całkiem wysoko. Widok z roku bodaj 2008, więc ciut niedzisiejszy. Przydałoby się nowsze zestawienie dla porównania, ale chwilowo nie posiadam.
Trochę większe zdjęcia po kliknięciu w zdjęcie i dalej w lupkę nad nim.








niedziela, 25 listopada 2012

==== Niebo jako temat zastępczy ====

Kiedyś w zamierzchłej przeszłości bez czerwonych tramwajów, na Warszavce tematem zastępczym było niebo. Dziś z bonusem w postaci paru samolotów i czubka piramidy. :)

czwartek, 6 października 2011

==== Niebo na blokowisku ====

Ostatnio często ludzie pytają się mnie, jak mi się mieszka w Żyrardowie, w odróżnieniu od mieszkania w Warszawie. Otóż różnica właściwie żadna. Dlaczego? Ponieważ przeprowadziłam się z jednego blokowiska (Wawrzyszew) na inne (Wschód). Tu jest nawet lepiej, bo mam więcej sklepów w okolicy (supermarkety, żabki, biedronki itp). Na targ mam nieco dalej, bo miałąm szczęście mieszkać tuż przy Wolumenie, a teraz na bazarek piechotą idę 10 minut. Straszne, co? :)

Tak czy siak, niewątpliwą zaletą mieszkania na blokowisku jest nielimitowany dostęp do nieba. Tego nie mają ani mieskzańcy kamienic, ani zamkniętych ciasnych osiedli. Lepiej mają chyba tylko własciciele domów jednorodzinnych, ale zawęźmy nasze zachwyty do budownictwa wielorodzinneo. Bo jednak własny dom to inna jakość. Z jednej strony niezależność, z drugiej samodzielne rozwiązywanie problemów z dziurawym dachem, zapchanymi rynnami, cieknącymi rurami i ogrzewaniem. Chyba wolę pośrednictwo administracji.

Ale my tu gadu gadu, a niebo piękne w październiku jest. Nawet w Bieszczadach tak fajnego nie było. Relacja z gór pojawi się wkrótce, być może coś będzie wcześniej u Tomiego.

Póki co fotki są tutaj a film z koparką tutaj :)

wtorek, 5 lipca 2011

wtorek, 10 maja 2011

=== Wiosenny wpis zastępczy ===

Czyli wszystkiego najlepszego z okazji upałów w maju, w czerwcu będzie lodówka a w lipcu powodzie, nawałnice i diabli wiedzą co jeszcze. ;)

poniedziałek, 4 października 2010

==== Wykrzyknik z księżycem ====

Polowałam parę minut ale się udało. Żeby zobaczyć wykrzyknik, należy stanąć na głowie lub obrócić monitor ;)

czwartek, 22 lipca 2010

==== Stawy Raszyńskie ====

3 kroki od miasta, podczas nocnego roweru, który zamienił się w pornny rower a potem przedpołudniowy. Świt zastał nas nad Stawami Raszyńskimi, za plecami miałam kapliczkę a przed oczami... mnóstwo ptaków i wschodzące słońce... więcej zdjęć (masę) w albumie 3krokiodmiasta