Jeszcze na Bielanach, ale przy granicznym skrzyżowaniu, które rozdziela
Bielany, Bemowo i Żoliborz. Nie wiem jak długo to to się buduje, ale
stanowczo za długo. Druga sprawa, że jest to nowocześniejsza część
Bielan... i najbrzydsza przy okazji... ten budynek może nie jest
najgorszy.. ale jakiś taki... przefajnowany (jak to się onegdaj na Archu
mówiło)....



A
budynek jest o tyle ważny, że to robiąc właśnie te zdjecia lavinka
zamieniła się w istotę tańczącą z rowerem jak z hula-hopem - co
skończyło się niemal upadkiem a pocharataniem nóg w sposób niemożliwy.
Ale syfrówka została uratowana, gorzej z przednim hamulcem i
przerzutkami. Na szczęście pan z serwisu naprawił co trzeba :)