Z daleka lepiej widać
Aktualności
Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.
Kursy
piątek, 4 września 2015
==== Świecąca syrenka ====
Czasami warto pójść na spacer ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Nawet jeśli mają różne poglądy odnośnie nazewnictwa poszczególnych budynków. Pójdzie się inaczej niż zwykle i odkryje ładne logo knajpowe.

Z daleka lepiej widać
Z daleka lepiej widać
środa, 26 sierpnia 2015
==== XCIV Akcja GTWb- "Wspomnienie z PRL" ====
Wspomnienie zinterpretowałam jako relikt. Ostatnio byłam na świeżo odremontowanym nabrzeżu wiślanym i znalazłam. Obiekt, który zdecydowanie pamięta PRL. Nie wiem, dlaczego go nawet nie pomalowano. Pewnie ma nieznanego właściciela i przetarg go nie objął ;)
Kilometry Wisły odwiedzam przy okazji swoich rowerowych wojaży po Mazowszu. Niedawno trafiłam też na kilometr pod Górą Kalwarią.
Kilometry Wisły odwiedzam przy okazji swoich rowerowych wojaży po Mazowszu. Niedawno trafiłam też na kilometr pod Górą Kalwarią.
czwartek, 13 sierpnia 2015
====== Dżungla w Mordorze ======
Czasem bywam w rejonie stacji służewieckiej w związku z moją ukochaną, ale coraz gorzej płatną pracą, wzdech. Łącząc przyjemne z pożytecznym, czyli czekając na spóźniony ciapąg mego pracodawcy zainteresowałam się torami w asfalcie (ulica Suwak), niedaleko charakterystycznego budynku z ulicy Konstruktorskiej 13. Miałam chwilkę, to przeprowadziłam śledztwo. A jużci, kiedyś biegła tędy bocznica. Ba, ona nawet kawałkami nadal istnieje. Co prawda nie ma już torów poza wspomnianym asfaltem, ale w trawie widoczne są jeszcze gdzieniegdzie podkłady kolejowe.
Poza tym jest tu małe siedzisko rozwałkowe lumpenploretariatu, a wzdłuż biegnie cichy skrót na stację, na która oczywiście dostajemy się skacząc po torach (ale da się przejść na legalu górą).
Kurczę, gdzie nie pójdę, nawet w cywilizowane miejsce, zawsze kończę w krzalu, z którego widać pociągi ;)










Poza tym jest tu małe siedzisko rozwałkowe lumpenploretariatu, a wzdłuż biegnie cichy skrót na stację, na która oczywiście dostajemy się skacząc po torach (ale da się przejść na legalu górą).
Kurczę, gdzie nie pójdę, nawet w cywilizowane miejsce, zawsze kończę w krzalu, z którego widać pociągi ;)
czwartek, 6 sierpnia 2015
wtorek, 4 sierpnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)