Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.

poniedziałek, 13 maja 2013

====== Na Majówkę! ======

Co prawda pracować miałam na Okęciu, ale wracałam przez wioski. To i bociana spotkałam i stodołę. Jakoś za Jaktorowem w kierunku Międzyborowa. Na pohybel bocianom!




piątek, 10 maja 2013

=== Budynek jak z powieści ===

Czasami mam problem, kamienica to czy blok? A może willa bliźniacza? Diabli wiedzą. Ale działa na wyobraźnię, zwłaszcza gdy człowiek tupta sobie wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego (zamiast jechać samochodem) i ni spodziewa się tego, co zaraz wyłoni się z krzaków.

A wyłania się o:

W mojej głowie zaraz pojawia się kryminał, jakiś trup w szafie, jakaś dociekliwa i wścibska staruszka, jakiś kot w oknie...


Jakiś skarb w skrytce pod dywanem i jakieś niecne sprawki sąsiada z dołu ;)

Śmieszny budynek, naliczyłam trzy wejścia, ale może być ich więcej. Jakieś wielopoziomowe mieszkania? Strasznie ciekawam rzutów i przekrojów :)

czwartek, 9 maja 2013

=== Czasem warto sobie pospacerować ===

Mieszkając w mieście, człowiek trochę się gubi w pokonywaniu odcinków od A do B w jak najkrótszym czasie, a więc i najkrótszej trasie (choć czasem jest ona wyznaczona konkretnym środkiem lokomocji). Zdarza się Wam czasem wracać z pracy do domu dookoła, tak by było dwa razy dłużej? Albo wychodzicie z domu wcześniej, by móc pomału pospacerować po drodze do pracy, zamiast jechać tramwajem kilka przystanków? Trudne zadanie.
Po centrum można spacerować nie tylko w parkach. Poniższe zdjęcia to efekt spaceru, postanowiłam zamiast dwa razy przesiadać się z tramwaju do tramwaju i pewnie z raz do autobusu - pójść na azymut przez miasto. Co oczywiście zaowocowało ciekawymi kadrami :)






Reszta w CENTRUM

sobota, 4 maja 2013

====== Kwiatki majowe ======

Tak zwany wpis zapchajdziurowy, na przedłużenie majowego weekendu. Wiosna zdążyła, w zeszłym roku były kwiatki i w tym roku też są. Mirabelki, śliwki, krzewy... za to lubię blokowiska, zawsze dużo zieleni na wyciągnięcie ręki.













środa, 1 maja 2013

=== Pierwszo, drugo i trzeciomajowy wpis ===

Czyli kombo weekendowe. Korzystając z okazji, że na osiedlu powieszono flagi dzień wcześniej, wyskoczyłam pofocić coś patriotycznego. Co mi przypomina anegdotę o balkonach na zdjęciu. Pan wykładowca od budownictwa zawsze opowiadał, jak się wprowadził do świeżo oddanego budynku z wielkiej płyty i mu ciągle coś w ścianach w salonie strzelało. Co się okazało? Ano wychodziło zbrojenie od tychże balkonów. I ono sobie tak wychodzi od ponad trzydziestu lat. Z naszych balkonów też... raz na jakiś czas słychać charakterystyczne tupnięcie, jakby ze ściany... brr.