Aktualności

Blog jest aktualizowany rzadko, ponieważ nieczęsto bywam w Warszawie. Ale czasem coś wrzucę.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

===== Ogórek zastępczy =====

Ogórki jak wiadomo są zielone i zdrowe... eee... to znaczy... nie zawsze. Ale jak widać bywają zastępcze.  ;)

Fotki (c) To Mi między placem Narutowicza a Kaliską.





Trochę się mu zardzewiało....

niedziela, 22 kwietnia 2012

=== Prosta Tower na Prostej czyli krzywo ===

Czy budynki przy Prostej nie powinny być proste? no dobra, żartuję, frontowa elewacja z iksików mnie urzekła. Niestety boki i "zaplecze" są do luftu. :(




sobota, 21 kwietnia 2012

== LIV Akcja GTWb - "Wisi, dynda, powiewa...."==

Wpis właściwy. Na pierwszej fotce poniżej wisi i dynda wujek lavinki, za to powiewa drugiemu wujkowi (chłopiec w środku). W okolicy ulicy Skalbmierskiej (rejon dzisiejszego Urzędu Skarbowego) maj 1960. Natomiast na drugiej fotce to samo miejsce 20 kwietnia 2012, niestety trzepak diabli wzięli to i dyndać nic z niego nie może. ;)

piątek, 20 kwietnia 2012

= LIV Akcja GTWb - "Wisi, dynda, powiewa...." - Powiewa na sztywno =

Zamiast wiszących smętnie szmat
Nawet kiedy nie wieje wiatr
Na Saskiej Kępie powiewa sześć flag





p.s. Tu słowo wytłumaczenia. Na spotkaniu zagadkowym opowiadałam o swoich fotkach cykniętych w ciągu dnia na akcję. Ale Tomi o tym nie wiedział i był tak kochany, że zmajstrował wpis na Warszavkę w moim imieniu. Toteż puszczam jego, a swój zapodam jutro po śniadaniu. :)

czwartek, 19 kwietnia 2012

==== Mam słabość do Pesy ====

A w tym wypadku do pesowskiego Swinga, który dla mnie jako pierwszy przystaje do miana nowoczesnego tramwaju. Wcześniejsze miały tylko co nowsze elementy, ale nie nadawały się do niczego (nie piszę o zabytkach, tylko o tych co częściowo je zastępowały). Ciasne, tylko fragmentarycznie przystosowane dla niepełnosprawnych i matek z wózkami, głośne i duszne. Tutaj ogrzewane zimą, klimatyzowane latem, dużo powietrza w środku, dzięki czemu jest czym oddychać. Oczywiście zatłoczone bywają jak każde inne, ale tłok w Swingu a tłok w zwykłym tramwaju to jednak inna jakość. Przez ostatnie cyrki z metrem miałam okazję porównać i Swing bije starsze na głowę. Człowiek nie może sobie swobodnie pomachać rękami, ale przynajmniej nie stoi na jednej nodze ściśnięty jak sardynka. ;)

Poniższe mijające się Swingi sfocone w pobliżu przedwojennej zajezdni przy Kawęczyńskiej. :)