Na osiedlu przy Alei Waszyngtona (pomiędzy Zbaraską a Kinową) kwitnie nietypowy kwiat. Nawet w zimie. Poświęcony Baczyńskiemu, ponoć wyrzeźbiony przez mieszkańca jednego z okolicznych bloków. Jest tu od 1979 roku i nic poza tym nie wiadomo. Jeśli trafi na ten blog ktoś kto wie cokolwiek w temacie róży, niech bez wahania pisze w komentarzach :)
Było się latem i zapomniało się wstawić na blog. Byliśmy tam z Metorem z okazji skrzynki Rubeusa. Pewnie inaczej bym tam nie dotarła, bo tamte rejony nawiedzam niespotykanie rzadko. Polecam czasem odbić w bok od trasy i zapalić znicz dla ludzi, którzy zginęli straszną i bezsensowną śmiercią...
Na pograniczu Sadyby i Wilanowa stanęło sobie takie coś. Dokładniej Resorowa, róg Radosnej. Pewnie zaczniecie marudzić, że ponury klocek, ale na tle okolicznej architektury, którą celowo Was nie męczę - wygląda naprawdę fantastycznie.
Fotek z Zakładu dla niewidomych w Laskach wielu nie mam, architekturę wrzucę innym razem. Dziś przypadkowo odkryta kapliczka nadrzewna, a właściwie wewnątrzdrzewna. Takiej jeszcze nie widziałam. Ciekawie też... hm... podświetlona.