Najpierw Muzeum Woli, gdzie spotkaliśmy dużo uwiązanych rowerów...
i obejrzeliśmy pokaz slajdów ze starymi fotografiami... takie boa to mogłabym mieć :)
Spóźniliśmy się za to na pokazy "Słowian" i poszliśmy do Muzeum Kolejnictwa po sąsiedzku. Tam to się działo :)
Niestety nie pozwolili nam tu usiąść... o wypiciu kawy nie było mowy...
Wszystkie zdjęcia w albumie NOC MUZEÓW 2008