lavinka za punkt honoru postanowiła sobie postawić sfocenie wszystkich
warszawskich podwórek. Dziś było słońce więc wybrała się w tym celu na
Pragie.... jako,że tam podwórek dostatek.... ale że tramwaj wywiózł ją
nie_wiadomo_gdzie przy okazji sfociła kilka praskich perełek. A więc
dziś nie będzie podwórek za to całkiem zgrabne budynki z widokiem na
Park Praski, stojące przy ulicy Jagiellońskiej.
To całkiem zgrabny
przykład architektury galeriowej. W wielkim skrócie chodzi o to,że o
mieszkań wchodzi się z otwartej galerii do której wchodzi się z
dostawionej do budynku klatki schodowej. W teorii miało to zbliżyć
architekturę mieszkaniową do jednorodzinnej. Ne przyjęło się. Trochę z
powodów klimatycznych,a trochę z powodu dużej ilości przestrzeni
wspólnej do której ówczesne społeczeństwo nie było przyzwyczajone. Może
kiedyś nadejdą jeszcze czasy galeriowców... dziś jest to raczej
nieopłacalne....
Kiedyś napiszę coś więce o galeriowcach, nie
znalazłam póki co sensownego linku w necie. W Wikipedii nie ma za wiele
poza definicją, a gugle znajdują mi nie to co trzeba. Przepisywać z
książki mi się nie chce, może inną razą :)




