Cóż, mogli wybetonować albo postawić te czerwone donice. Kocie łby, bo to bardziej kocie łby niż bruk :), dają szansę, że to kiedyś zarośnie i będzie ładnie.
Przeczytawszy tytuł, wyobraziłem sobie taką siatkę z Carrefourre'a z murem oporowym z kamieni w środku, sprzedawanym na metry w promocji. Nic nie piłem.
Przy jakichś elementach metra (wentylatornia zapewne) tuż za Mostem Świętokrzyskim po praskiej stronie walnęli tego ostatnio potężną ilość, coś jak piramida schodkowa.
strasznie modne były gabiony jakieś 15 lat temu, po tym gdy użyto ich w winnicy kalifornijskiej (zresztą tam okazało się, że niechcący stworzono idealny habitat dla... grzechotników).
Cóż, mogli wybetonować albo postawić te czerwone donice.
OdpowiedzUsuńKocie łby, bo to bardziej kocie łby niż bruk :), dają szansę, że to kiedyś zarośnie i będzie ładnie.
Całkiem przyjemnie:)
OdpowiedzUsuńDla mnie to jest bruk z kocich łbów po prostu :)
OdpowiedzUsuńOn ma swoją nazwę nawet (gabion).
OdpowiedzUsuńFaktycznie, nawet ma swoją stronę w Wikipedii! GABION
OdpowiedzUsuńPrzeczytawszy tytuł, wyobraziłem sobie taką siatkę z Carrefourre'a z murem oporowym z kamieni w środku, sprzedawanym na metry w promocji. Nic nie piłem.
OdpowiedzUsuńPrzy jakichś elementach metra (wentylatornia zapewne) tuż za Mostem Świętokrzyskim po praskiej stronie walnęli tego ostatnio potężną ilość, coś jak piramida schodkowa.
OdpowiedzUsuństrasznie modne były gabiony jakieś 15 lat temu, po tym gdy użyto ich w winnicy kalifornijskiej (zresztą tam okazało się, że niechcący stworzono idealny habitat dla... grzechotników).
OdpowiedzUsuńJa to chyba nawet widziałam, to było z czasów gdy obsuwała się skarpa po powodzi.
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia.
OdpowiedzUsuń