Ostatnio często bywam na Muranowie i czasem mam wolne kilka minut na pofocenie co gruntowniejsze. I odkrywam takie cudeńka, coraz więcej bram ze schodami tak ozdobionych. To jakaś zorganizowana akcja artystyczna. Bardzo mi się to podoba i taki streetart wspieram i trzymam kciuki za rozwój.
On jest odtworzony. Ledwie udało mi się sfotografować poprzednią wersję, zrobili remont tego przejścia. Wybuchła panika, ale obiecali, że go odtworzą, co tez nie omieszkali się uczynić.
Mural trzymał się dobrze, nawet udało mi się zrobić obie strony posklejać w panoramę, tak że mam ogarnięte wszystko w całość, ale klatka się sypała. Miło z ich strony, że zadbali o odtworzenie.
Ekstra.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Wincenty
W liceum trochę uczyłam się esperanto:)
OdpowiedzUsuńOn jest odtworzony.
OdpowiedzUsuńLedwie udało mi się sfotografować poprzednią wersję, zrobili remont tego przejścia.
Wybuchła panika, ale obiecali, że go odtworzą, co tez nie omieszkali się uczynić.
O, to chyba przegapiłam. Dobrze, że odnowili, bo zacny.
OdpowiedzUsuńMural trzymał się dobrze, nawet udało mi się zrobić obie strony posklejać w panoramę, tak że mam ogarnięte wszystko w całość, ale klatka się sypała.
OdpowiedzUsuńMiło z ich strony, że zadbali o odtworzenie.
Ciekawe, kiedy jakiś debil przejedzie po tym sprejem.
OdpowiedzUsuńTam jest o dziwo mało sprejujących, tagów na ścianach mało widać. Okolica zamieszkała głównie przez emerytów i to się czuje.
OdpowiedzUsuńlepsze to niż ojszczana brama, ale jednak jakoś nie.
OdpowiedzUsuń