Jajka ubić z cukrem, dodać mąkę, mleko , masło. Postawić na małym ogniu i ciągle mieszając zagotować. Całość rozprowadzić po najbliższej elewacji i pozostawić do wyschnięcia.
Lavinko, ale zwykłe okna standard mogą sobie być z PCW, a nawet z PVC. tylko jak ktoś wymieni przedwojenne okno trójdzielne na plastyk, i środek, który się już nie otwiera, jest wyraźnie większy niż boki, które się otwierają, to marzę by wziąc świder górniczy i pozagłebiać go w ciała sprawców... sory, to chyba wpływ Marcina ;-)
Obawiam się, że z kopalnią mam zupełnie inne wspomnienia i wolałabym by takie pozostały. Niewinne, czyste, z dmuchawcami i tandetnymi piosenkami disko polo w busikach (jadących do kopalni) w tle :)
Trudno walczyc ze styropianem, szczytem osiagniec biednych wspolnot mieszkaniowych...
OdpowiedzUsuńDlatego nie zwalczam, jeno ubolewam. Takie czasy....
OdpowiedzUsuństyropianizacja, a już zwłaszcza taka, jak na zdjęciu, to pod względem estetycznym jeszcze mały pikuś w porównaniu z plastykizacją okien.
OdpowiedzUsuńTeż racja. Ale dopóki plastik będzie tańszy.... sama mam plastikowe okna. Nie stać mnie na drewniane i nieprędko będzie stać :(
OdpowiedzUsuńJajka ubić z cukrem, dodać mąkę, mleko , masło. Postawić na małym ogniu i ciągle mieszając zagotować. Całość rozprowadzić po najbliższej elewacji i pozostawić do wyschnięcia.
OdpowiedzUsuńI tak dobrze, że nie dodali pistacji albo malin ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś to miało klimat - a teraz...? Cóż począć... Podobno to jest piękne i w ogóle, tylko ja się nie znam...
OdpowiedzUsuńI drzewo przy okazji kolorków dostało :)
OdpowiedzUsuńByłem tam kiedyś. Fakt, że teraz podwórko lepiej wygląda.
OdpowiedzUsuńLavinko, ale zwykłe okna standard mogą sobie być z PCW, a nawet z PVC.
OdpowiedzUsuńtylko jak ktoś wymieni przedwojenne okno trójdzielne na plastyk, i środek, który się już nie otwiera, jest wyraźnie większy niż boki, które się otwierają, to marzę by wziąc świder górniczy i pozagłebiać go w ciała sprawców...
sory, to chyba wpływ Marcina ;-)
Zaraz jak się nazywał ten związek w którym rospuszczją się zwłoki? ;)
OdpowiedzUsuńA! Rozpuszczają :)
OdpowiedzUsuńzwiązek, w którym rozpuszczają się zwłoki?
OdpowiedzUsuńnp. Bonnie & Clyde.
Jednak sie polepszylo. Podworko zyskalo... domy maja piekne elewacje z tego co wnioskuje, ludziom zyje sie dostatniej!
OdpowiedzUsuńCo to za jakieś przytyki personalne. Mówicie zupełnie, jakbym był jakimś psychopatą w hokejowej mas.... no, nieważne.
OdpowiedzUsuńNie pochlebiaj sobie ;P
OdpowiedzUsuńA to o czym Er mówi, było w filmie "Krwawe Walentynki w 3D" - wariat w stroju górniczym, rozwalający ludzi kilofami i łopatami. Yeah!
OdpowiedzUsuńA no widzisz, horrorów nie oglądam, nie mogłabym po nich spać :)
OdpowiedzUsuńDlaczego? Przecież nie pracujesz w kopalni.
OdpowiedzUsuńObawiam się, że z kopalnią mam zupełnie inne wspomnienia i wolałabym by takie pozostały. Niewinne, czyste, z dmuchawcami i tandetnymi piosenkami disko polo w busikach (jadących do kopalni) w tle :)
OdpowiedzUsuńHm, wolę psychopatę z kilofem niż disco polo :D
OdpowiedzUsuńNie no nie było takie złe. Nawet miało jakąś treść, ale moja podświadomość nie dopuszcza jej do głosu :)
OdpowiedzUsuń