Po powrocie z kolejnego weekendowego wyjazdu postanowiłam zacząć nieco mocniej, z dedykacją dla wielbicieli sztuki wszelakiej, dziś street art podpatrzony przez Tomiego w zeszłym roku. Prawdopodobna okolica Skry, ale głowy nie dam, może podpowie coś przy okazji w komciach :)
Przesympatyczny!
OdpowiedzUsuńA nie wiem, tak wyrwanego z kontekstu nie jestem w stanie zlokalizować, musiałbym zobaczyć sąsiednie zdjęcia.
OdpowiedzUsuńA płot Służewca pod młot idzie.
OdpowiedzUsuńTak mi się przypomniało, że podobno nie da rady go zachować, tylko trzeba nowy stawiać, więc całe graffiti na bruk pójdzie.
Okolica niejednej skry. Widzę całe płomienie.
OdpowiedzUsuńLavinko. Nie wiem gdzie to jest. Ale taką sztukę to ja nawet lubię. Idąc do Arkadii zobaczyłem na Rydygiera piękny malunek zatytułowany INTELIGENCKI ŻOLIBORZ.
OdpowiedzUsuńMam to u mnie w albumie Picassa pt. Bardzo rózne moje fotki. Jak chcesz mogę Ci wysłać.
Pozdrawiam SPEEDYLAVINKĘ :)
Vojtek tez trochę speedy :)
Bardzo ładne. Optymistyczne, radosne, wiosenne przesłanie.
OdpowiedzUsuńMoże i Służewiec, diabli wiedzą. Mur ceglany, wydawało mi się, że na Służewcu jest tynkowany. Graffiti od zeszłego roku mogło zostać kilka razy przemalowane, urok tej sztuki ;)
OdpowiedzUsuń