Strony

sobota, 4 maja 2013

====== Kwiatki majowe ======

Tak zwany wpis zapchajdziurowy, na przedłużenie majowego weekendu. Wiosna zdążyła, w zeszłym roku były kwiatki i w tym roku też są. Mirabelki, śliwki, krzewy... za to lubię blokowiska, zawsze dużo zieleni na wyciągnięcie ręki.













11 komentarzy:

  1. Wiosną lubię tylko moment kwitnienia mirabelek i później jabłonek. Basta, kilka dni w roku. Poza tym żądam nieustającej barwnej słonecznej jesieni, jak w drugiej połowie października :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne fotografie! pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. A to żółte jak się zwie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kwiatki.
    W moim blogu wiosna była wczoraj.

    OdpowiedzUsuń
  5. Forsycja strasznie pyli :/

    Cały samochód mam żółty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A właśnie jak to piszę nad Warszawą jest pochmurno. Pogoda wańka-wsatańka. Trudno a może i dobrze. Pogody zaplanowac nie można. Ja ryby lubie jeść. Mam zamrożone w zamrażarce. I jak trzeba ti chce to się je:)
    Ja z hasłami też nic nie wiążę. Najgorsze, że już nie wiem z kim czy z czym co mam wiązać?
    Trudno. Nie wszystko można wiedzieć.


    Piękne kwiaty. Na tą porę roku czeka się cały rok. Wczoraj szedłem Dolnym Żoliborze. Fantastyczny zapach z willowych ogródkow!
    Najfajniejsze te fotki gdzie dalszy plan jest niewyraźny. Sprawia to wrażenie trójwymiarowości.
    No i ta kaskada kwiatów na drzewie! Super. Na Północym Mazowszu jest co najmniej tydzień opóźnienie w dojrzewaniu roślin w porównaniu z Warszawą.
    Pozdrawiam z Zoliborza dziś bez słońca.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie zapchajdziury. Po powrocie z majówki na razie jestem w szoku poprzyjazdowym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przełom kwietnia i maja, kiedy kwitną drzewka owocowe, to chyba moja ulubiona pora :) W Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie prezentuje się to tak: http://spacer-po-warszawie.blogspot.com/2013/05/biel-i-roz-w-powsinie.html
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń