Jak widać niekiedy da się pogodzić Żydów i Polaków, zazwyczaj przy takich okazjach niestety.
O, dawałem kiedyś zagadkę stamtąd.
Niby poeta twierdzi, że "u kresu groby nas zrównają", ale osobiście nie podzielam tej wiary. Wieniec galanty, mucha nie siada.
Poza tym w kadrze jedne z ostatnich nieopanierkowanych bloków. Aż mimo popatrzeć na tę szarość tynku...
Mnie ta szarość kojarzy się głównie z modą na swetry z owczej wełny na przełomie lat 70 i 80-tych ;)
ja też wolę taką szarość niż np. róż :)
Róż w architekturze to ZUUUOOOOO.
Blok, jak blok. Dla równowagi, po drugiej stronie, stoi stylowy bloczek Fundacji, ale warta wspomnienia jest furta wejściowa na teren cmentarza.
Jak widać niekiedy da się pogodzić Żydów i Polaków, zazwyczaj przy takich okazjach niestety.
OdpowiedzUsuńO, dawałem kiedyś zagadkę stamtąd.
OdpowiedzUsuńNiby poeta twierdzi, że "u kresu groby nas zrównają", ale osobiście nie podzielam tej wiary. Wieniec galanty, mucha nie siada.
OdpowiedzUsuńPoza tym w kadrze jedne z ostatnich nieopanierkowanych bloków. Aż mimo popatrzeć na tę szarość tynku...
OdpowiedzUsuńMnie ta szarość kojarzy się głównie z modą na swetry z owczej wełny na przełomie lat 70 i 80-tych ;)
OdpowiedzUsuńja też wolę taką szarość niż np. róż :)
OdpowiedzUsuńRóż w architekturze to ZUUUOOOOO.
OdpowiedzUsuńBlok, jak blok.
OdpowiedzUsuńDla równowagi, po drugiej stronie, stoi stylowy bloczek Fundacji, ale warta wspomnienia jest furta wejściowa na teren cmentarza.