Marketing rządzi. Jak wiadomo, miastem ogrodem były Nowe Włochy, co zresztą bardzo ładnie widać na mapie. Ale co to szkodzi rozciągnąć hasło na całą gminę (tabliczki stoją przy Stawie Koziorożca - słusznie oraz po drugiej stronie torów - już zupełnie bez sensu). Za to buduje się nowe przedszkole, co prawda otwarcie diabli wiedzą kiedy, a szanse z pewnością zostaną zaprzepaszczone mimo szerokich możliwości, ale to akurat w naszym kraju normalne ;)


Fotki (c) To Mi
Jak tak dalej pójdzie, "Miasto-ogród Włochy" dociągnie się do Sieradza.
OdpowiedzUsuńSe nawet liternictwo wystylizowali na pseudo-lata 30.
OdpowiedzUsuńI weź tu przyjezdnym z zagramanicy wytłumacz nazwę. City Garden Hair, Stadt Garten Haare, Город Сад Волосы, Town Trädgård Hår... No jak żesz to brzmi???? ;)
OdpowiedzUsuń@Marcin: W dobie kryzysu budowlanego wszystkie chłyty małketingowe dozwolone ;)
OdpowiedzUsuń@I am I:To akurat ładne, szkoda że na dykcie...
@Sebik: ROTFL
Fajne. Nie wiedziłam o tym. Trzeba do Włoch się wybbrać.
OdpowiedzUsuńNie mówiąc o tym, że Żyrardów jest lansowany jako "miasto ogród" ;-P
OdpowiedzUsuńJak słyszę Włochy, to myślę tunel w ulicy Dźwigowej.
OdpowiedzUsuńWygodna taka nazwa. Można ciachnąć paręnaście drzew bez wyrzutów sumienia, wszak ogrodowi to nie zaszkodzi ;)
OdpowiedzUsuń"Miasto-ogród Nowodwory"...przepraszam.
OdpowiedzUsuńMarketing już próbował zaanektować Gocław do Saskiej Kępy :) Nie udało mu się w wyniku pozwu sądowego mieszkańców Saskiej Kępy, którzy jak widać nie chcą mieć nic wspólnego z Gocławiem.
OdpowiedzUsuńDruga fota świetnie pokazuje jak sie ma marketing do rzeczywistości. :)
OdpowiedzUsuńO, nie wiedziałam o ambicjach Gocławia, no no ;)
OdpowiedzUsuń