Czego tu w okolicy nie było... ech. A sam budynek był przebudowywany tyle razy, że nie potrafię tego spamiętać. Teraz jest (a może była) siedziba Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego. Jest co oglądać, budynek na skarpie, wokół park... tylko te bloki dookoła. No dobra, bloki tylko od jednej strony, potem kamienice. Jakoś się uchował. :)
Więcej fotek w albumie MOKOTÓW
Zwykle omijam, bo mi nie po drodze, a po drugie - koszmarnie usyfiony, choć nadal ma coś w sobie.
OdpowiedzUsuńNo niestety, u nas co nieogrodzone, to pomazane. Żeby jeszcze ładne graffiti, ale nie - zwykły bohomaz...
OdpowiedzUsuńOj tam, oj tam ... płot trochę pomazany tylko ;)
OdpowiedzUsuńDobrze że nieogrodzony, źle że zapuszczony. Ciekawe czym się zajmuje WTM, bo nigdy wcześniej o nim nie słyszałem :)
OdpowiedzUsuńTego lata byłem tam więcej razy niż podczas reszty życia. Można powiedzieć, że nadrobiłem.
OdpowiedzUsuń