Oj no co, są takie tematy, w których się specjalizujecie, Marcin jest specem syrenek i wystającego Pajaca na swoim drugim blogu. Ja się czuję specem od rzeźb wszelakich plenerowych (Tomi mi ostatnio wyszukuje) i ruder. Rubeus jest specem od kapliczek. Ty od kościołów. :)
Piękna syrenka i co ważniejsze, chyba nie było jej do tej pory na blogu Marcina :)
OdpowiedzUsuńAle kamień, to mogli równiej Ziutki ułożyć...
"a co ważniejsze" LOL
OdpowiedzUsuńOj no co, są takie tematy, w których się specjalizujecie, Marcin jest specem syrenek i wystającego Pajaca na swoim drugim blogu. Ja się czuję specem od rzeźb wszelakich plenerowych (Tomi mi ostatnio wyszukuje) i ruder. Rubeus jest specem od kapliczek. Ty od kościołów. :)
OdpowiedzUsuńA może kamień to taka imitacja łusek z ogona szanownej Syrenki?
OdpowiedzUsuńMożna by rzec, dynamiki dodają ;)
Oj, chyba Cię rozczaruję, bo była - ale miło, że ją zauważyłaś :-)
OdpowiedzUsuńUUUUU!!!! ;)
OdpowiedzUsuńNie płacz, dostaniesz koparkę.
OdpowiedzUsuńJako niezdemaskowany powiem tylko, że syrenka figlarna taka ;)
OdpowiedzUsuńPrawa ręka jej za bardzo do przodu wyskoczyła, wygląda jakby sobie wąchała pod pachą :)
OdpowiedzUsuń