Strony

piątek, 29 czerwca 2012

====== Film o orzeszku... =======

Mam orzeszek!

I nie zawaham się go użyć!

Ojej. Chyba nie trafiłem.

A miałem nadzieję, że się nagra... karierę filmową trafił szlag.

A, tam leży... dobra, robimy dubel.

7 komentarzy:

  1. Super sytuacja i foty!:)
    Pozdrawiam,
    AS czyli sad.a.5

    OdpowiedzUsuń
  2. No i niestety - jak zwykle - szkaradny samochód w kadrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądząc po wyglądzie blachy, szkarada nieźle wyklepana była. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominacja do Oscara w kieszeni. Pod skrzydłem, znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zajawka kreskówki z wiewiórem i orzeszkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lavinko!
    Fajny miniserial gastronomiczny:)
    Ja ptaki bardzo lubię. Mieliśmy kiedyś w domu szpaka. Nazywał się Gacek.
    Pierogi naprawdę były super!!!!!!!
    Atmosfera nie do opisania.
    Ale dlaczego tak się stało to nie wiem!
    Nie słyszałem ani razu wiąchy!!!!!!!
    Uśmiechałem się jak głupi:)
    Jakoś tak pięknie było jak we śnie:)
    I faktycznie bardzo dużo kibicek!
    Ciekawe czy to po polsku???
    Dobrze , z e mam to w pamięci bo to jest budujące.
    Bardzo budujące.
    Kiedyś się jednoczyliśmy w czasie wopjny. A tu w czasie pokoju!
    Pozdrawiam Paulinę co lubi sporty zimowe:)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem, czy to ten akurat przypadek, ale sprytne wrony (i w ogóle krukowate) rzucają orzechy na twarde podłoże, żeby się skorupy rozbiły. mewska zaś tak robią z różnymi skorupiakami.

    OdpowiedzUsuń