Strony

wtorek, 22 listopada 2011

=== Biedronki z Zoliborza ===

Mały Street Art z pogranicza parku żoliborskiego. Tuż obok knajpa przyjazna dzieciom, ale pustawa.

12 komentarzy:

  1. Jak tylko widzę Mierosławskiego ulicę to od razu moje WKU staje mi przed oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, ja miałem WKU w budynku sąsiadującym z moją miejscówką ;)
    A na Żoliborzu (uprzedzając - szeroko pojętym) to w ogóle jest jakaś pustynia gastronomiczna niestety, więc może i na te jutrzenki w rodzaju przywołanej wyżej to już nikt nie czeka.
    PS. Fajna latarenka

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Mierosławksiego telefon się kiedyś załtwiało, ale kiedy to było i ile trwało ;-(. A knajpka fajna, latem sporo ludzi bywało :-).

    OdpowiedzUsuń
  4. Pardonsik za literówki, mam klawiaturę z b. silną osobowością ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No jest pustynia ale obok jest sympatyczne miejsce pt. Żywiciel.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozdrawiam blogera Lavinkę!
    Dziecięciem będąc, też w WKU się stawiałem, a odebrawszy kindersztubę już więcej tam nie poszedłem. W knajpie owej onej ludziów jak mrówków w soboty i niedziele pełno jest. Odżywiciel jest niedożywiony, bo dają małe porcje. Amrit kebab i Sabłej nie wystarczą, mam nadzieję na McDonalda i Burger Kinga w Sokolnicki Food Court.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja knajpę znam od tej strony, ze brała udział w mojej pracy licencjackiej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę,że przypadkiem trafił się wpis z historiami w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No bo Żoliborz się wszystkim dobrze historycznie kojarzy :D

    A ja, oprócz wukału, to gdzieś tutaj do loku, na kurs prawka się z lekcji urywałem ...
    Tak mi się właśnie z Mierosławskiego to kojarzy :/

    Słuszną drogą, ostatnio, podążasz, słuszną ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodkie! Pozdrawiam. :)
    Akasza2

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaaaaakie słooodkie! :D:D:D:D
    Ale ta lampa.. lampion? czy nie wiem jak to sie nazywa bo lampa to chyba zbyt wspolczesne - magia :) I jeszcze na czcionka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lampa wygląda na jakiś handmade właścicieli knajpy zrobiony z jakiejś elektrycznej części (izolator jakby?). To na pewno nie jest typowy żoliborska lampa z adresem, tu też bywały trójkątne, jak w całej Warszawie. Co mi przypomina, że muszę się za nimi porozglądać, nieco jeszcze zostało.

    Biedronki można spotkać jeszcze w paru miejsach w Warszawie, robi je znana artystka :)

    OdpowiedzUsuń