Strony

sobota, 11 czerwca 2011

==== Pałacyk "Królikarnia" ====

Warszawa to dziwne miejsce. W "Łazienkach" nie ma toalet, w "Królikarni" nie ma królików. A mogły by być, bo chyba nikt by dziś na nie nie polował? A może? ;)

14 komentarzy:

  1. Królików co prawda nie ma ale "znajomi królika", kto wie? Ktoś przecież administruje tym obiektem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że Dunikowskiego wywalili...

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzieś tam duchy królików pewnie się unosza...

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre porównanie - w łazienkach nie ma toalet, w królikarni królików;-)
    A sam pałacyk urokliwy, do tego w przyjemnym słońcu sfotografowany, co tego uroku mu jeszcze dodaje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z przedmówcą, lavinko światło nadaje niesamowitego ciepła tym zdjęciom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie duchy królików podżerają duchy marchewek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra pora na focenie. A od siebie dodam, że nazewnictwo w Warszawie czasem jest trafione:
    ulica Niecała - zgadza się, po wojnie nie została skompletowana;
    ulica Spokojna - zgadza się, położona jest przy murze cmentarnym.

    Chociaż z ulicą Piękną to już bym miejscami polemizował.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nomad - Jak to wywalili?! Mógłbyś wyjaśnić?

    Do adremu:
    W Królikarni nie ma królików, choć nikt by na nie nie polował.
    W łazienkach jest tylko jedna toaleta, choć ludzie na nią polują.
    W Pałacu Kultury niemal nie ma kultury.
    W Pałacu Prezydenckim nie ma już prezydenta.
    Krakowskie Przedmieście wcale nie jest na przedmieściach i wcale nim nie dojedziesz do Krakowa.
    Na Starym Mieście nie ma niemal nic starego.
    W Zamku Królewskim nie ma króla.
    W Centrum nie ma centrum. Na placu Defilad nie ma defilad.
    Plac Bankowy w ogóle nie jest placem.
    Nie ma na nim też banków, choć za to są wszędzie indziej

    Jest Warszawa, ale niemal nie ma w niej warszawiaków.

    Ale przynajmniej na Wiejskiej jest wieś.

    OdpowiedzUsuń
  9. O wypraszam sobie - są Warszawiacy. Owszem jest sporo napływowego motłochu, ale ja w Warszawie się urodziłem.

    A co do nazewnictw - jest ulica Lennona, ale ani tam Lennon nie mieszka, ani go nawet nigdy w Polsce nie było, a tym bardziej w stolicy.

    OdpowiedzUsuń
  10. no tak. Sokrates też nigdy Warszawy nie odwiedził.
    etc.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy klub playboya powstał na ziemiach polskich. Duma mnie rozpiera.

    OdpowiedzUsuń