Strony

niedziela, 17 kwietnia 2011

====== Moje miasto a w nim... ======

... trochę za dużo samochodów.



p.s. Ile ciekawych obiektów widać na zdjęciu i jakie? :)

17 komentarzy:

  1. Zależy co się uzna za ciekawy obiekt. Ja to widzę, na przykład:
    - koszyk narodowy
    - tramwaj
    - wieżycę
    - dźwigi
    - wejście do kas dworca Powiśle
    - biurowiec niedaleko dworca P.
    - blok rozpoczynający pierzeję alej Jerozolimskich,
    - zielony blok na Powiślu, który ostatnio także sfotografowałem
    - tłuuuuuuuuuuum samochodów.


    W wypadku korków powinno się puszczać z głośników na ulicy Throbbing Gristle. Od razu korki by się skończyły.

    OdpowiedzUsuń
  2. PS i moją ulubioną linię autobusową: "Przejazd techniczny".

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, wymieniłeś wszystko prócz latarni. Szacun ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze widać fragment budynku przy ul. Solec, w którym jest Salsa Libre :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, mówisz o tym bladopomarańczowym pod zielonym?

    OdpowiedzUsuń
  6. "Mam tak samo jak Ty"... a w weekendy na zakopiance jeszcze gorzej. Choć po ostatnich podwyżkach cen paliwa "cosik jakby dychło" :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z ciekawych obiektów, psze pani, widzę rozwijające się liście na drzewach :-) Niestety na Podtatrzu ani pąka nie uświadczysz, tylko pylące leszczyny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie za dużo tych samochodów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Na usprawiedliwienie dodam,że to była jakaś 17.30, największy ruch od rana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mówię o dwóch oknach pod "krzywym" czerwonym dachem nieco na lewo i w górę od głowy szpakowatego pana.

    OdpowiedzUsuń
  11. A widzisz. Wzielam to za czesc biurowca.

    OdpowiedzUsuń
  12. No co Ty, samochody są fajne :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak w każdym mieście. Właśnie dzisiaj myśleliśmy jak by to było jakby nagle jakaś trąba albo inne tornado wymiotło wszystkie samochody, no przynajmniej te osobowe :))) Heh to by była jazda.
    My od 5 lat bez, z własnego wyboru i jakoś leci.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Do Renaty i Jarka - wracacie mi wiarę w ludzi. Moi rodzice nigdy nie mieli samochodu, za to posiadali dwójkę dzieci i jakoś sobie radzili. Co 25-30 lat temu było znacznie cięższe, bo jak wiadomo komunikacja miejska nie była aż tak rozwinięta jak to ma miejsce obecnie. A teraz ludziska nawet do sklepu naprzeciw domu, w którym mieszkają muszą wozić się puszką od konserw jaką jest samochód, bo inaczej nie wyjdą na ulicę. Tragedia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Na szczęście coraz mniej jeżdżą, ceny benzyny wzrosły ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W dniu, kiedy doszłam do wniosku, że robię ostatnio koszmarne zdjęcia - ten komentarz jest na wagę złota ;)

    OdpowiedzUsuń