Pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale zdecydowanie wolę taką małą architekturę usługową od typowych bud z toi-toiem w krzakach. Zupełnie nie gryzie się z pobliskim budynkiem starego dworca kolejki dojazdowej. Aż żal,że nic tu nie jeździ po szynach.
Pomyślano też o rowerzystach i zamontowano porządne stojaki rowerowe typu "u", a nie jakieś wyrwikółki.




Reszta zdjęć w albumie
Domy Drewniane
No dobra, może zadam głupie pytanie, ale: jako co to ma funkcjonować?
OdpowiedzUsuńPodejrzewam małą knajpkę, było jeszcze za zimno by startować. Znając życie otworzą w okolicy długiego weekendu majowego.
OdpowiedzUsuńFajny, mnie się podoba, lubię takie obiekty w drewnie.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że nie zawieszą na tym wielkiej płachty z reklamą piwa....
OdpowiedzUsuńNie no, całkiem przyjemne drewienko. Tylko oby nie splugawili...! :) :D
OdpowiedzUsuńŁadny gatunek drzewa: paździerzowiec sklejkowy.
OdpowiedzUsuń:-)
Nie no, żartuję, widać że to całe dechy.
Na razie prezentuje się ładnie. Dopóki nie przypałęta się jakiś osobnik i nie nabazgrze 'Legia h....' Faktycznie, tak mogłyby wyglądać różnego rodzaju przydrożne bary. Ciekawe jak się w środku prezentuje.
OdpowiedzUsuń'Legia h....'? Nieee, teraz młodzież już wyedukowana jest. Na pewno napiszą przez "ch".
OdpowiedzUsuńDobrze jest - niech by wszystkie 'kioski gastronomiczne' vel budki z piwem tak wyglądały.
OdpowiedzUsuńToteż właśnie :)
OdpowiedzUsuń"Na razie prezentuje się ładnie. Dopóki nie przypałęta się jakiś osobnik i nie nabazgrze 'Legia h....'"
OdpowiedzUsuńJak nabazgrze, to przyjadę, zamażę tamto i napiszę "Polonia k..." i "Legia pany" :))
To na pewno rozwiąże problem estetyki budynku.
OdpowiedzUsuńWidzę, że architektura skandynawska zagościła do Stolycy! Tylko no właśnie, jak długo pawilon będzie bez skazy graffiti...
OdpowiedzUsuńOkolica jest trochę monitorowana, mam nadzieję że to zniechęci śmiałków...
OdpowiedzUsuńU nas większość obiektów jest TROCHĘ monitorowanych.
OdpowiedzUsuń"Okolica jest trochę monitorowana" - ech jak to u nas. Gablota z pierścieniem Kard. S. Wyszyńskiego też była wyposażona z zabezpieczenia, tylko ktoś "zapomniał" podłączyć je do prądu.
OdpowiedzUsuńNie mówiąc już o tym, że zniknięcie pierścienia zauważono dopiero dzień po kradzieży.
OdpowiedzUsuńPytanie, skąd wiadomo było, kiedy został skradziony jeżeli monitoring był wyłączony?
OdpowiedzUsuńBo już złapano złodziei i doszli do tego, kiedy i jak.
OdpowiedzUsuńTo są toalety !!!!
OdpowiedzUsuńNie mów, zrobili tam sraczyk? Sam sraczyk? Tym bardziej szacun ;D
OdpowiedzUsuńTakie toalety, to brzmi dumnie.
OdpowiedzUsuń