Pierwszego dnia spacerkiem po wydmach międzyborowskich dotarliśmy z Tomim na tereny, które kiedyś porastała puszcza, ale wycięto ją w przysłowiowy pień. Kiedyś mieszkali w okolicy Holendrzy, ale dawno nie ma po nich śladu. Dziś zabudowa jest tu mocno rozproszona, pojedyncze skupiska domów oddalone o kilka km od siebie (pochodna karczowania lasu). Bałam się, że dostanę śnieżnej ślepoty... myślicie, że szliśmy tylko drogą? Otóż głównie szliśmy tymi polami po bokach. Śnieg do pół łydki lub kolan :)

Ale potem weszliśmy w jakiś iglasty młodnik, obejrzeliśmy mazowieckie olbrzymie wierzby, które niestety w sporej części się połamały, a w piwniczce był krótki piknik czyli kawa i słodkie bułki.


Prócz malowniczych pejzaży trafialiśmy na przydrożne krzyże i kapliczki. Jena kapliczka była na planie trójkąta :)




Po drodze natknęliśmy się na stare gospodarstwo, stodoła nadal kryta jest strzechą...

Przebyliśmy też wiele pól i rowów z wodą (niezamarzniętą niestety), ale tę rzeczkę na szczęście za pomocą mostu.

Następnego dnia po późnym śniadaniu wybraliśmy się na spacer na zachód od Żyrardowa. Las, las, las i las.



Piliśmy też kawę z Profesorem Fluffem...

...który był nieco zmęczony po szukaniu kesza przy polanie :)
Link do albumu ze wszystkimi zdjęciami, niektóre są ogeotagowane (po prawej stronie zdjęcia jest mapka z lokalizacją).
Ciekawe czy profesor będzie się chciał przebić do I ligi razem z Misiem Uszatkiem, Colargolem i Sąsiadami...
OdpowiedzUsuńChwilowo trwają próby chórku z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem pod kierownictwem profesora Talenta :)
OdpowiedzUsuńO to to ostatnie - bardzo poproszę o szczegółową relację z prób, a nawet z występu profesora z TR&A!
OdpowiedzUsuńChwilowo trwa wybór repertuaru ;)
OdpowiedzUsuńPo raz pierwszy widzę trójkątną kapliczkę. Dziękuję.
OdpowiedzUsuńJuż wkrótce płyta "Profesor Fluff - Tribute to Gang Marcela"?
OdpowiedzUsuńNie wiem, chwilowo mam katar, co może skutkować chrypą i nici ze śpiewania ;)
OdpowiedzUsuńBardzo interesujaca wyprawa, o Holendrach na Mazowszu nic nie wiedzialam, ciekawe, dzieki za zdjecia sniegow, lasow i drog, kapliczek i zabudowan, sa mi bliskie!
OdpowiedzUsuńMocno sciskam, cieplutko, w ten mroz:)
AS (sad.a.5)
Nie poddaje sie, dlaczego tam jest "zamiesc", a nie "umiesc", lub "dodaj"...komentarz; polszczyzna i jej rozwoj zawsze mnie ciekawi, teraz tak sie zwykle pisze i mowi, czy jak? Jak to jest?
OdpowiedzUsuńJeszcze raz pozdrawiam,
AS
To i tak przegrywa z facebookowym "lubię to".
OdpowiedzUsuńNo, trochę nie zawsze adekwatne, zwłaszcza przy cytowaniach o katastrofach :)
OdpowiedzUsuńPiękna zima i mazowieckie krajobrazy. Dobrze jest wyrwać się na łono natury :)
OdpowiedzUsuńTrochę ten spacer teraz odchorowuję, chociaż bakterię mogłam złapać wcześniej, tylko wyziębienie osłabiło moją odporność.
OdpowiedzUsuńA skrzynkę założyliście pod tą ładniutką kapliczką :-) ?
OdpowiedzUsuńZatem życzę zdrowia! Oby choroba się nie rozwinęła.
OdpowiedzUsuń@Rubeus: Nie,ale mamy w planach inną :)
OdpowiedzUsuń@Tomasz_Mos: Dziękuję, już w odwrocie :)
Mogłabyś, Lavinko, podać namiary na tę trójkątną kapliczkę i sękaty krzyż? Też bym chętnie zobaczył...
OdpowiedzUsuńZdjęcie tu: http://picasaweb.google.com/popolsce2/ZimaPodZyrardowem#5547701545060624290
OdpowiedzUsuńObok jest mapka z gugli.
Widzę,że chyba zapomniałam linknąć do całego albumu.