Pamiętam że kiedyś - zanim odwiedziłem ten przybytek osobiście - widziałem w TV koncert kolęd tamże i pomyślałem: wow, ale super wnętrza. A jak poszedłem, by je samemu obejrzeć, nastąpiło lekkie, nazwijmy to, rozczarowanie.
Anuuu... wrześniowe. Tego dnia zrobiłam sporo zdjęć,ale to już ostatnie. Zostały mi się jakieś niedobitki i duuużo zdjęć z poza Warszawy. Chyba będzie mały zasduj za moment. Bo aura na zewnątrz do focenia nie nastraja...
A ja się wnętrzem nie rozczarowałem, bo wiem, że TELEWIZJA KŁAMIE :) Dla porównania, obejrzyjcie sobie galę w GG PW i potem odwiedźcie osobiście - aula też wygląda na mniejszą, niż bya na szklanym ekranie, a przecież jest ogromna.
Pamiętam że kiedyś - zanim odwiedziłem ten przybytek osobiście - widziałem w TV koncert kolęd tamże i pomyślałem: wow, ale super wnętrza. A jak poszedłem, by je samemu obejrzeć, nastąpiło lekkie, nazwijmy to, rozczarowanie.
OdpowiedzUsuńNie byłam w środku, może i dobrze? ;)
OdpowiedzUsuńJa też w wnętzru nie byłam.
OdpowiedzUsuńJak się czujesz?
Buziaki posyłam.
Katar pomału mija na szczęście, zobaczymy :)
OdpowiedzUsuńO jak miło - foty jeszcze z Olimpii :D Hm, architektonicznie niczego sobie...
OdpowiedzUsuńAnuuu... wrześniowe. Tego dnia zrobiłam sporo zdjęć,ale to już ostatnie. Zostały mi się jakieś niedobitki i duuużo zdjęć z poza Warszawy. Chyba będzie mały zasduj za moment. Bo aura na zewnątrz do focenia nie nastraja...
OdpowiedzUsuńA ja się wnętrzem nie rozczarowałem, bo wiem, że TELEWIZJA KŁAMIE :)
OdpowiedzUsuńDla porównania, obejrzyjcie sobie galę w GG PW i potem odwiedźcie osobiście - aula też wygląda na mniejszą, niż bya na szklanym ekranie, a przecież jest ogromna.