Też mam syndrom małochałupkowca. Ale roboty przy takim obejsciu sporo, a to dach trzeba naprawić (samemu, a nie za pomocą spółdzielni), a to na ogrzewanie się zrujnować (ogrzewanie takiego domu kosztuje więcej niż mieszkania w bloku), a to rynny zamarzną, a to.... eeee... :)
Roboty przy domu jest od za..bania, nie do ogarnięcia przez mieszczuchów przyzwyczajonych do 'luksusów' spółdzielczych czy wspólnotowych, o kosztach już nie wspomnę. A że wygląda ładnie - to nie da się ukryć :)
Coś w tym jest, u moich rodziców odśnieżanie przed domem (szeregowym) po solidnym śniegu to godzina ciężkiej pracy, a w bloku ... w ogóle o tym nie myślę. Ale może jednak zniósłbym te niedogodności ;)
Nowe domy powinni budować zgodnie z planem zagospodarowania, który określa też ich wysokość. Każde osiedle taki plan ma, więc na wszelki wypadek można zobaczyć, co jeszcze mogą dobudować nam przed oknem...
Sadyba? Czerniakow? Wszystko jedno - i tak Mokotów :-D
OdpowiedzUsuńHeh, ale chałupka... :D
OdpowiedzUsuńW czymś takim mógłbym zamieszkać zamiast mrówkowca :)
OdpowiedzUsuńTeż mam syndrom małochałupkowca. Ale roboty przy takim obejsciu sporo, a to dach trzeba naprawić (samemu, a nie za pomocą spółdzielni), a to na ogrzewanie się zrujnować (ogrzewanie takiego domu kosztuje więcej niż mieszkania w bloku), a to rynny zamarzną, a to.... eeee... :)
OdpowiedzUsuńA ja tam swoje dziesiąte piętro lubię.
OdpowiedzUsuńRoboty przy domu jest od za..bania, nie do ogarnięcia przez mieszczuchów przyzwyczajonych do 'luksusów' spółdzielczych czy wspólnotowych, o kosztach już nie wspomnę. A że wygląda ładnie - to nie da się ukryć :)
OdpowiedzUsuńCoś w tym jest, u moich rodziców odśnieżanie przed domem (szeregowym) po solidnym śniegu to godzina ciężkiej pracy, a w bloku ... w ogóle o tym nie myślę. Ale może jednak zniósłbym te niedogodności ;)
OdpowiedzUsuńJak u Mickiewicza, i to Warszawa!
OdpowiedzUsuńJa swoje dziewiąte piętro też lubię, takich widoków nie ma nigdzie:) A dworki i szeregowce tylko latem:)
Ja w sumie swoje jedenaste też, ale mi właśnie pół widoku zabudowuje nowa mieszkaniówka. I czuję, że będzie wysoka. :/
OdpowiedzUsuńAle chalupka fajna i pomyslec, ze to obrazek ze stolicy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Nowe domy powinni budować zgodnie z planem zagospodarowania, który określa też ich wysokość. Każde osiedle taki plan ma, więc na wszelki wypadek można zobaczyć, co jeszcze mogą dobudować nam przed oknem...
OdpowiedzUsuńI właśnie dlatego się boję, bo z grubsza wiem, co mi mogą wybudować....
OdpowiedzUsuń