Strony

poniedziałek, 20 grudnia 2010

= 38 Akcja GTWb - "Przycupnięte na uboczu..." =

Zaczynam od przycupniętego na uboczu bałwanka w Lesie Bielańskim, ale tak naprawdę będzie o uboczu Żyrardowa zwiedzanego z perspektywy nart biegowych (nogi bolą że ojej) ;)



A lavinka na nartach wygląda tak:



Na uboczu można spotkać sarny i zające



A także rzeczkę płynącą pomimo dużego mrozu



Mostki bywają różne, tego było mniej jak więcej...



Ale najważniejszym obiektem na uboczu w ten weekend okazała się cudownie odnaleziona kapliczka (wypatrzyłam ją na horyzoncie).



I mały bonus, mazowieckie wierzby olęderskie ;)



Więcej moich i Tomiego zdjęć w TYM albumie.

19 komentarzy:

  1. Też miałam koncepcję na bałwanki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapliczka jest przycupnięta w samym centrum a nie na uboczu... w samym centrum niczego ;-D

    Dwa weekendy jej szukaliśmy - raz z buta po zaspach, bo nie ma jej na mapach a nie pamiętałem gdzie dokładnie jest. Znam ją z wycieczek narciarskich na łąki, więc okazało się, że wystarczy założyć narty i już centralnie na nią wyjechaliśmy :-)

    Dodajmy że w bałwanku siedzi sobie przycupnięta skrzyneczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałem, że dasz same przycupnięte kesze, hehe... a tak na serio to ujęcie z kapliczką najbardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś będzie i kesz z powodu kapliczki, chwilowo jest tylko w bałwanku i jeden z powodu mazowieckich wierzb, ale akurat na foto go nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wierzba i kapliczka cudowne, a są tacy, których zwą morsami, taka cudowna rzeczka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Morsem nie jestem i pewnie dlatego znów boli mnie gardło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bałwanek jest super.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia, szczególnie dwa ostatnie - podoba mi się ich kompozycja i światło. A na biegówki to może i ja wskoczę tej zimy - gdzie nie da się przejść, da się przejechać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie się podoba radosna lavinka na nartach - już samo brzmienie jest zarą-fajne :)
    A nie wiedziałem, że można keszować w obiektach nietrwałych pt. bałwanek.

    OdpowiedzUsuń
  10. O właśnie, Lavinka na biegówkach, to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  11. Biegówki, jak biegówki, ale nie bez powodu mam swój nick. W dzieciństwie na zimowiskach uczono mnie jazdy i zasadniczo niemal każdy mój zjazd kończył się lavinką wymachującą kijkami i wołającą ratunku! ;)

    Dwa ostatnie zdjęcia, pierwsze moje, drugie Tomiego, który ostatnio bardzo lubi wierzby ;)

    Keszować w obiektach nietrwałych nie bardzo można, ale zima zapowiada się na śnieżną, to postanowiliśmy z Tomim spróbować. Zwłaszcza, że dużo skrzynek po opadach śniegu jest praktycznie nie do znalezienia (te zakopane w zamarzniętej ziemi), więc zimą ruch geokeszerski trochę zamiera. A że powinna być równowaga w przyrodzie, to zrobiliśmy skrzynkę dostępną tylko zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  13. Kapliczka jest boska. Mam nadzieję, że macie jej współrzędne, aby dało radę tam wrócić rowerem ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Spoko, któreś ze zdjęć jest ogeotagowane, poza tym teraz wiemy od której strony jednego krzyża do niej podejść.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak widać narty się przydały :) i przez przeprawę przez strumyk i prze mostek:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Biegówki fajna sprawa, ale teraz to chyba by mnie zabiły. :P
    Kapliczka świetna, i Meteor super napisał - przycupnięta w samym centrum niczego. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Te dwa ostatnie mnie zauroczyly!!! Ag

    OdpowiedzUsuń