Strony

piątek, 18 grudnia 2009

====== Multikapliczka ======

Nie inaczej. Nadrzewna z Pragi. Kiedyś słyszałam plotkę, że to drzewo chciano wyciąć - to okoliczni ludzie zaczęli wieszać tam święte obrazki. I drzewo przetrwało :) Przy Podskarbińskiej nieopodal parku.


16 komentarzy:

  1. To już nie wiem, co gorsze - brak koślawego drzewa, czy takie 'cóś'

    OdpowiedzUsuń
  2. Okolica marna,kiepsko zagospodarowana. Kapliczka dodaje uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamietam to drzewo. 2 lata na Siennickiej mieszkałam.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne:) Takie polskie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę taką kapliczkę niż dom obwieszony szmatami reklamowymi. Kapliczka dodaje nieco egzotyki, zwłaszcza taka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego między innymi focę kapliczki. To jedna z wielu rzeczy,która dodaje uroku temu miastu,niezależnie od konotacji religijnych ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. p.s.A mówiłam jak do niej trafiłam? To jest wirtualny kesz, trzeba spisać hasło ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I to jest właśnie przesada. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Dendrologów powinno interweniować. Chrońmy niewinne życie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gwoździe obrońcy drzewa jakoś mogli w nie wbijać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli wbijają gwoździe płytko w korę,to drzewu nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. To ci spryt ludu :) fajne mmiejsce :")

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak trochę nie na temat.
    Widzę, że ciężko Tobie znaleźć właściwe miejsce na blogowe życie. Ja już dawno zrozumiałem, że to wszystko nie dla naszej wygody...
    Powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. @Przewodniczka: W sumie,dobry patent,dobrze wiedzieć.... :)

    @Slawn: Ano, tu mi wygodniej, a nie komuś (serwisowi). I dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  14. za komuny tak było, że wszystko skazane na pożarcie mogło ocaleć, jeśli poświęcone zostało bogu/wierze/religii.

    Obok mojego blogu stoi figura matki boskiej, a otaczają ją głazy. Historia tego miejsca jest taka: ten skrawek ziemi należał do gościa, któremu pod osiedle zabrano chałupę (przesiedlono go). Dziadziuś przywiązany do swojej ziemi był, więc pewnej nocy postawił tu figurę i ziemię swą ocalił. Teraz mieszka w bloku postawionym w miejscu jego chatki, codziennie odwiedza swoja figurkę, a większość ludzi nie ma pojęcia, co się z tym przywiązaniem kryje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmm,ciekawa historia. U mnie na osiedlu też przetrwała jedna kapliczka. Jedyna pozostałość po wsi...

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie, wiele kapliczek na drzewku jest,

    OdpowiedzUsuń