.... którego nie ma. Kłądka się sypie, ale stoi i jest używana, głównie przez robotników. Mostu latem jeszcze nie było, za to rozgardiasz straszny. Kładka tradycyjnie się sypie. Reszta zdjęć w albumie MOSTY
Kładka ta jest wyjątkowo ciekawa architektnicznie, bo nie ma żadnego słupa nośnego. Całą konstrukcję niosa belki policzkowe schodów. Dzięki temu wydaje się bardzo lekka i zwiewna.
Będzie most zanim się kładka rozsypie? ;)
OdpowiedzUsuńKładka ta jest wyjątkowo ciekawa architektnicznie, bo nie ma żadnego słupa nośnego. Całą konstrukcję niosa belki policzkowe schodów. Dzięki temu wydaje się bardzo lekka i zwiewna.
OdpowiedzUsuńOsoby z wyraźną nadwagą powinny wchodzić na tę kładkę na własną odpowiedzialność.
OdpowiedzUsuńRzeczywiściekontrukcja rzadko spotykana. Obawiam się, że po wybudowaniu mostu kładka zniknie.
OdpowiedzUsuńNie!!! Ja się nie zgadzam!
OdpowiedzUsuńBa. Też mi przykro. W okolicy zamknęli kładkę przy Lindego/Dewajtis. I ciekawa jestem czy kładkę wyrzucą w komos,czy zrobią nową.
OdpowiedzUsuńTu foty z montażu nowej kładki: http://mostpolnocny.warszawa.pl/nocny-montaz-kladki/
OdpowiedzUsuńZachu
Aaaa! Tam był kesz skitrany!!! Aaaa!
OdpowiedzUsuń